Skocz do zawartości

Nicco Puccini

Zespół AS
  • Postów

    781
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Nicco Puccini

  1. Nicco Puccini

    DSC00565

    Z albumu: Elma

    Jedna z dwóch tam bobrów w mojej okolicy.

    © NIcco Puccini

  2. Z albumu: Elma

    Zdjęcie zrobione na tego rocznym rozpoczęciu mojego sezonu. Życie obudziło się już do życia, widziałem bobra, kilka padalców, jednego zaskrońca i milion innych żywych stworzeń...

    © Nicco Puccini

  3. Nicco Puccini

    Elma 3

    Z albumu: Elma

  4. Z albumu: Elma

    Zdjęcie zrobione na początku tego roku podczas testów nowych woblerków. Mroziło trochę...

    © Nicco Puccini

  5. Nicco Puccini

    Elma- most

    Z albumu: Elma

    Widok z jedynego mostu w mojej okolicy, zdjęcie zrobione w zeszłym roku.

    © Nicco Puccini

  6. Trochę droższy, ale za to mocny Jaxon vx machine, lub model zx. Konstrukcja chwalona i dzielnie sprawdza się w bojach... Znowu nieco wyżej cenowo shimano nexeave. Model wyższy od catany, ale i troche lepszy. Oczywiście nie przetrwa ciężkiej orki w Odrze....Ale na lekko i średnio podoła. MIkado blue bird, trochę trudny w odszukaniu, ale całkiem dobry jest. I cenowo nie odstrasza...Nie jest nie zniszczalny, ale trochę powinien służyć. Ewentualnie jakaś stara daiwa na dwóch łożyskach, oczywiście używana. Brzmi abstrakcyjnie, ale mam jeden taki i chętnie nabył bym 14 kolejnych, bo są odporne na większość brudów i znoszą wiele trudnych holi, zaczepów i ciężkiej orki. Te nowe za niskie pieniądze to chłam. Powyżej 250-300 zaczynają się dobrze wykonane do spina. reszta do matcha albo lekkiego gruntu się idealnie nadaje. Generalnie spinning to ta dziedzina, w której kołowrotek najwięcej obrywa od losu, ponieważ cały czas musi idealnie pracować i nie nawalić w najważniejszym momencie. Przecież każdego sezonu wykonujemy kilkanaście lub kilkadziesiąt tysiecy rzutów, niektórzy liczą to w setkach tysięcy...i każdy rzut to praca wszystkich mechanizmów. Konstrukcja musi być wytrzymała i odporna na zanieczyszczenia, by nie rozpadła się po kilku tysiącach rzutów...Podsumowując, moje propozycję są może nieco droższe, ale na pewno pochodzą sezon czy dwa nawet w stosunkowo ciężkich warunkach. Pozdrawiam, NIkoś. Aaaa, bym zapomniał. Robinson quartz pro, cenowo spoko i jakość też nie jest zła, więc możesz to rozważyć. Nie wiem jak z okumą i cormoranem, tych producentów nie sprawdzałem i się specjalnie nie interesowałem, ale wiem, że niektórzy obecni na forum mogą coś powiedzieć. Edit: No tak, przecież jeszcze o kij było pytanie...Z nowości-pojęcia nie mam. Jednak nie polecam czegoś za stówę firmy X o "doskonałych parametrach, wykonany z niewiarygodnie mocnych materiałów, zbudowanego z użyciem najnowszych technologii" Bo to chłam, przelotki się rozsypują i niszczą linkę, dolnik się wyciera a czułość jest porównywalna z leszczyną grubości ręki. Tak naprawdę to szczerze i z reką na sercu moge polecić chya używki: shimano beast master, technium....Ewentualnie dragonki jakieś. Tych ostatnich nie używałem zbyt wiele osobiście, jednak zbierały dobre opinie. I zdecydowanie polecam sklep, a nie kupno kija w sieci- to się nie uda. Kij trzeba poczuć, zrzyć się z nim...O czym w mojej sygnaturze z resztą można przeczytać.
  7. Nicco Puccini

    Radunia

    Areh- widać, widać. MInus- Cud miód dla oka tego rodzaju akcję....Podczas gdy z każdej strony płynął lipne informacje o stanie wód czy aktach kłusoli, ty nas karmisz nadzieją w ciemne dni...Graty i tak trzymaj Mistrzu
  8. Sprężyna się nada bardzo dobrze. Ja też mam taki staw u siebie i właśnie sprężynę stosuję bez obciążenia własnego. Do niej zanęta rozrobiona tak, by nie była zbyt twarda i ładnie tworzyła dywan na tym mule. I polecam przynęty, które unoszą się lekko nad dnem. Wtedy tak ślicznie spoczywają nad dywanem i ryby łatwo je znajdują...Albo ewentualnie kulkę styropianu malutką przed hakiem, i robaczek się unosi:)
  9. Nicco Puccini

    Bat

    Skoro chcesz zacząć przygodę, to zdecydowanie nie polecam Ósemki. Długie to to, ciężkie jeśli nie wydasz majątku....Zacznij spokojnie, od piątki. Takim kijem opanujesz wszystkie triki, sztuczki, wprawisz się w zarzucaniu na rÓżne sposoby, lądowaniu ryb, zacinaniu, prowadzeniu zestawu...Nie ma sensu rzucać się na tą długość od początku, bo się szybko zrazisz i rzucisz to w kąt. Takie moje zdanie skromne, bo wiem z doświadczenia jak wielkie rÓżnice są w operowaniu zestawem pełnym przy rÓżnych długościach kija. Osobiście polecam na początek kije progresywne, z ładnym ugięciem od połowy, lub nieco wyżej. Ważne, by kij nie był zbyt sztywny, taki, w ktÓrym wygina się zaledwie kilka ostatnich centymetrÓw. Dzięki temu będziesz mÓgł spokojnie się bawić w batmana bez obaw o utrate wielu ryb podczas holu. Konkretnych modeli nie polecę, bo nie znam się na nowościach. Ale nie żałuj kaski i odpuść sobie te poniżej 100- są ciut ciężkie i wykonane z lipnych materiałÓw, ktÓre po sezonie zaczynają puchnąć, pękać itd...
  10. W temacie na " żywo" nie siedzę niestety...ale czytam i to uważnie wiele na temat sprzętu. Propozycja michnika nr jeden to nowość, o której stosunkowo nie wiele wiadomo jeszcze. Mulitik spoko. Ale cormo najlepsze chyba, sprawdzone już i ma swoje zalety, wielu go lubi i używa....Podejrzewam, że jeśłi nie śmigasz nad morze tak często jak Okno, to powinien dawać radę
  11. Byłem, widziałem. Fajne arty,sporo tekstów. Można sobie naprawdę poczytać porządnie.... Pozwoliłem sobie jedynie zmienić tytuł tego tematu, dla ułatwienia w szukaniu i identyfikacji tematów.
  12. No i start zaliczony:)

  13. Siema, wybacz zwłokę w odpowiedzi, jednakże dopiero dzisiaj dostałem do domu nowy sprzęt. Wcześniej byłem bez dostępu do sieci... Chęci jasne, że mam. Ale dopiero pod koniec przyszłego tygodnia jakoś zacznę mieć wolnego czasu nieco, wtedy możemy się umawiać na jakieś łowisko:)
  14. Czemu kiedy ja mam wolne, to od rana grzmi, leje i błyska...?

  15. Wędka ok, na początek gyt będzie. Kołowrotek też ok, ale starczy na jeden sezon, jak mało będziesz łowił na dwa....Potem charczenie i nie przyjemne dźwięki....Ale to spoko, norma przy tych cenach i młynkach. Przynęty....Temat rzeka. Ale przy niskim nakładzie funduszu i na początek to: alga 3, gumy predator 3 w kolorach perła, biel i czarny grzbiet, żółć i czerwień na grzbiecie, motor oil i trochę perły z brokatem, jasna zieleń z brokatem i bez niego. Główki na tę głębokość 5-12g zależnie od sposobu- leniwe prowadzenie albo szybki opad...To na lato i wczesną jesień przy klasycznym spinie. Inaczej można, ale po co sobie utrudniać? zacznij, a potem rozwiń umiejętności... Z ciekawostek- ostatnim razem w wędkarskim jak się dopadłem do półki z przynętami, to na rachunku zobaczyłem dwa zera z szóstką z przodu.....Wolę więc strugać i zamawiać z sieci, w wędkarskich jestem jak kobieta w butiku....nabiorę masę nie potrzebnych rzeczy
  16. 140mm długości, albo około:) Kolor w odcieniach jasnej zieleni z ciemnym grzbietem, jasnym brzuchem. Waga minimum 25g, lepiej nieco więcej. Jednak żeby nie był tonący, najlepiej suspending jak by się udało.... Dasz radę? Chciał bym mieć coś takiego wykonanego twoją ręką.....
  17. Nicco Puccini

    Radunia

    Na własny, to i mnie ciekawi? Ale i tak cudownie, wspaniale i pięknie się ogląda takie zdjęcia, z takiej akcji...Brawo Panowie!
  18. Bo tak mają te ryby w kwietniu, jak i listopadzie i grudniu....A wracając do pytania autora pierwszego posta: Choć nie sprzęt czyni cię wędkarzem, to jednak fajnie mieć ten nie najgorszy....Ale za takie pieniądze kupisz spokojnie względnie dobre rzeczy( kij na kilka sezonów, młynek na jeden, dwa). Ja nie zmiennie proponuję kij 2.7m do 30g, którym można sobie dać radę w większości warunków. Młynek 3000 i kilka przynęt- alga 3, mors 3 i gumy jakieś i nad wodę... Mogę polecić konkrety sprawdzone w tych cenach jak chcesz. I nie ma co się zastanawiać i dyskutować nad sprzętem tej klasy- bierzesz co ci leży i nad wodę, gdyż na tym etapie trzeba łowić, łowić, łowić, łowić, łowić i łowić by samodzielnie dojść do wielu wniosków:) My napiszemy swoje, a Ty i tak inaczej to odbierzesz nad wodą....
  19. No to tak jak pisałem kij 2.7 się nada idealnie według mnie na zarośnięte brzegi nie wielkiej rzeki. CW do 25 czy 30g starczy w zupełności przy tych głębokościach. Do tego kołowrotek wielkości 3000, ewentualnie 2500 jak dobrej jakości coś będziesz kupował. Polecam coś ze stajni shimano czy daiwy, nawet na forum jest dostępny bardzo dobry twin power 3000, a to się świetnie nadaje. Na szpulę nawiń 0.24 albo 0.26 na szczupaki, żyłkę. Na plećce wszystko jest o wiele sztywniejsze i łatwiej się traci ryby, więc na początek polecam żyłkę. Chyba, że masz kasy sporo to nawiń na jedną szpulę żyłkę, a na drugą plecionkę 0.17-0.19mm
  20. A co to za rzeka? Duża jest tam koło ciebie, szybki ma nurt? No jasne, że poradzimy Tylko napisz najpierw coś więcej o rzece
  21. No siemandero 1. Tam, gdzie są ryby. Napisz, co masz koło siebie najbliżej i wiesz na pewno, że tam pływają ryby, to ci doradzimy jak się do nich dobrać 2. Kij zależnie od łowiska i wielkości ryb...ale jako, że zaczynasz to polecam ja od siebie 2.4-2.7( ja jestem zwolennikiem 2.7 i to uniwersal według mnie). Tej długości kijem łatwo i dobrze operuje się nad rzeką, można prowadzić przynętę z zaczajenia zza krzaków. Na łódce też da się takim łowić. Ciężar wyrzutu 10-25g lub w tych okolicach, akcja średnia. 3.Im bardziej jest gorąco tym lepiej biorą o świcie i zmierzchu, i w ich okolicach. Polecał bym więc stawiać się nad wodą o wschodzie słońca lub dwie godzinki przed zachodem. Oczywiście jeśli masz więcej czasu, to bądź nad wodą cały czas. Wszyscy wielcy wędkarze mówią zawsze, że im częściej i więcej czasu spędzasz nad wodą, tym bardziej sukces murowany masz. Jakiego kołowrotka planujesz używać? Żyłka czy plećka? Pudełko przynęt już masz, czy też będzie kompletowane?
  22. wieje wiatr, a robaków niet

  23. Nigdzie tam nie byłem, więc chętnie pozwiedzam:) A łódka i spin to to, co lubię najbardziej Ale tak jak mówisz- lód jeszcze jest więc wypłynąć się nie da, do sezonu szczupakowego trochę zostało jeszcze...Więc mamy czas, żeby ustalić jakieś konkrety.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...