-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Bo tu nie chodzi o tabelkę. Przeczytaj post autora Kris1313.
-
PZW to stowarzyszenie i nie ma wyboru, musi opierać się na ustawie. Niemniej w tym czasie, o którym pisałem, wszystkie koła PZW w Wawie poniżej 50-ciu członków zostały rozwiązane a członkowie przeniesieni do głównych kół dzielnicowych zgodnie z adresem zamieszkania. Kartkę z Uchwałą ZG PZW trzymałem w ręku i czytałem. Niemniej jeśli uda Ci się to zrobić w 15 osób, albo raczej w ogóle, to i tak masz moje gratulacje z góry.
- 6 odpowiedzi
-
- sport wędkarski
- koło wędkarskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jesli chodzi Ci o komórkę Koło PZW to gdzieś od połowy lat 90-tych 50 osób i przychylność ZO, gdyż Koło to nie tylko nazwa ale i siedziba, cechy, materiały, łączność, opłaty, itd.
- 6 odpowiedzi
-
- sport wędkarski
- koło wędkarskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Aby to miało "ręce i nogi", to admin powinien założyć/edytować swój post o odpowiedniej treści, nawet w tym wątku, bo po co dublować, gdzieznajdzie się wszystko. Reszta musi byćprzez czytelników potraktowana wyłącznie jako dyskusja, gdyż interpretacje własne mogą się okazać błędne. Błędne to nie znaczy złe, wręcz odwrotnie mogą być niesamowite samezsiebie i swojej skuteczności w swoich nietypowych rozwiązaniach lecz nazywane z przyzwyczajenia jak zupełnie inna technika. Ozet zaczął od próby usystematyzowania tego co zna bez objaśnień. Jotes wyraził swoje zdanie, Spławik "dołożyl do pieca", choć mam w głowie bardziej rażące oczywistości, lecz nikt z nich nie odpowiedział na Twoje pytanie. Dlatego to piszę teraz, bo chętnie dołożę co nieco od siebie ale w tym powstałym chaosie do niczego konstruktywnego się nie dojdzie, więc szkoda klawiatury. Także moja propozycja do admina i użytkowników, w której sam chętnie wezmę udział, to najpierw odpowiedni post a potem każdy kto będzie chciał dołoży swoją cegiełkę koniecznie z objaśnieniem a admin w swoim poście wszystko poukłada. Dlaczego tak? A już uzasadniam. Spławik napisał o łowieniu powierzchniowym, notabene z kawałkami bułki bardzo skutecznym na karpie. Z drugiej strony te owady jakoś kierują mnie do znanej mi macanki, która to technika jest zupełnie inna. Jak się podzielimy nazwami i objaśnieniem, to niedość, że wszystko się wyklaruje, powstanie taka encyklopedia co Ci się marzy i nic nie będzie stało na przeszkodzie aby każdy nadal, na własny użytek nazywał swoje po swojemu. A przy okazji, z przymrużeniem oka, lecz jak najbardziej w temacie. Trzech wędkarzy przy pełnym złocistym dyskutowało o skuteczności przynęt. Jeden twierdził, że "biały" jest niezastąpiony i zawsze skuteczny. Drugi, że "dzikun" jest o wiele skuteczniejszy a trzeci, że obaj się mylą i "mada" jest zawsze rewelacyjną przynętą. Na to wszystko nad głowami słyszą cichy lecz zdecydowany głos. Przepraszam panowie, mimowolnie usłyszałem waszą rozmowę i muszę stwierdzić, że wszyscy się mylicie, gdyż najlepszą przynętą w każdych okolicznościach jest pinka. I tym akcentem, mam nadzieję, że nie będę musiał tłumaczyć, co miałem na myśli w tym poście.
-
To taką prawdą oczywistą będzie jak najbardziej legalny na naszych wodach drop szot w dziurwie, czyli przeręblu. Ciekawe, czy zima da szansę amatorom tej techniki i czy w ogóle będzie ona skuteczna pod lodem?
-
Teraz ja nie rozumiem za co przepraszasz. Jak czegoś nie wiem lub nie rozumiem to pytam. Przecież to nic wstydliwego. A dla tych co się wstydzą zapytać. itp - i tym podobne/podobnie; w kontekście użyłem tego synonimu jako określenie wszelkich metod/technik, których nie chciałem wymieniać jako u nas niedozwolonych.
-
...itp, co u nich wolno a u nas nie. Jeśli Ci chodzi o to, to choćby połów spod lodu na żywca lub trupka, czego u nas nie wolno a u nich jak najbardziej. O naszych ograniczeniach w sprawie ilości i wielkości haków wspominam dla przypomnienia, u nich nie było takich ograniczeń
-
Jest to przerobiona lekko wędka produkcji radzieckiej do połowu na ciężkie blaszki, poziomki, itp co u nich wolno a u nas nie. W przybliżeniu cw to jakieś 10-30g. Lekkie przerobienie polega na wymienionej przelotce szczytowej lub na nowo nieudolnie zrobionym oplocie. Kołowrotek nie jest w komplecie a sama szczytówka zatopiona w tym plastykowym korku osadzona w uchwycie jest wyjmowana i można ją w nim schować. Produkt pojawił się u nas na rynku pod koniec lat 70-tych i było kilka wersji, rozwiązań technicznych. Jeszcze mocniejsza wersja miała wmontowaną w uchwyt cienką aluminiową rurkę. Acha. Według mnie brakuje w niej górnej części rękojeści, tzn tej czerwonej nakładki. W oryginale uchwyt kołowrotka był naprawdę krótki i na naszym rynku nie było kołowrotka którego stopka by się w nim zmieściła. Przeróbki były konieczne. No i jej wartość. Tak jak napisał Jotes - Stradivardius dla posiadacza, może 10zł dla kłusownika lub kolekcjonera, dla wędkarza bez wartości. Poważną wadą było to, że szczytowka przy większej rybie lubiła często wysuwać się z rękojeści.
-
Nikomu pod żadnym pozorem nie mam zamiaru zabierać głosu lub co gorsza, kazać mu siedzieć cicho, niezaleznie czy jest w stowarzyszeniu, czy nie. Spodziewałem się większej wiedzy i właściwą reakcję na tezy postawione w tej petycji od członków PZW. Obiecuję poprawę przy następnej okazji i nie będę oczekiwał niemożliwego.
-
Panowie nie ma co się egzaltować. Zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci, co nie mają nic do powiedzenia oraz zawsze wykazują się zerową znajomością tematu. Mnia zaskakuje fakt, że nad sprawą rozwodzą się członkowie PZW.
-
Linka, a wędka...przeciążenie.
Docio odpowiedział wędkarzowiec wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
He, he, he no to się zdziwisz, bo robi tak jakieś 99% -
Linka, a wędka...przeciążenie.
Docio odpowiedział wędkarzowiec wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Moc i średnica linki to dwie różne rzeczy. Linką nazywana jest żyłka, plecionka jak i inne, praktycznie u nas niedostępne a stosowane w wędkarstwie morskim. Jeśli w karcie produktu (nie gwarancyjnej) jest adnotacja o maksymalnej wytrzymałości stosowanej linki, to możesz się temu podporządkować. Jeśli nie, to znaczy, że karta gwarancyjna jest uniwersalna dla wszystkich wędzisk danej firmy i większości wędkarzy robi tylko zamęt w głowie. Shimano dodatkowo opisuje te wędziska (DF CX/AX) przez dodatkowe w nazwie oznaczenie liczbą po XT, np: DF CX 240 10-30 XT 100. To jest określona wytrzymałość blanku ale w jakiej miarze to nie mam pojęcia. Niewiem czy ktoś wie, dobrze by było jakby tak, ale chyba nie pozostaje Ci nic innego jak nie czekać tylko samodzielnie poszukać na stronie Shimano. -
Mnie to absolutnie nie przeszkadza, przynajmniej jest o czym pogadać.
-
Amerykańskie bardzo krótkie wędki stalowe - Emmrod
Docio odpowiedział LoneCavalier wna temat w Inne metody
Jest tak rzadki jak stonka. Chyba nie ma firmy europejskiej, ktora nie miałaby w swojej ofercie serii travel. Aco do tego konkretnego przykłądu to mamy większe podlodówki o takiej charakterystyce. Poza tym mam dziwne skojarzenie, że ktoś zrobił te wędzisko a uchwytu podlodówki i powyginanej anteny samochodowej Z metalowymi spinningami już w latach 80-tych kombinowali rosjanie i im nie wyszło, kij od szczotki ma lepszą pracę a tu sztywny drut. Z drugiej strony nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to post nie z problemem lecz reklamą. -
Ja nie będę się upierał, że na wodach stojących i lekko płynących sprężyna jest o wiele lepsza w podaniu zanęty, nawet gdy jest wymieszana 50/50 z kukurydzą czy innymi dużymi ziarnami. Nie będę się upierał gdyż wiem, że jest lepsza. O klasę lepsza i nic w niej nigdy nie zostaje niezależnie od ubicia.
-
Co prawda okoń nie jest ciemnolubny ale w otwartym świetle też się go nie spotka. Znane są opowieści jak spore okonie atakowały blaszki spod łódki spokojnie spinningującego wędkarza, gdy strząsał jakąś roślinkę z kotwiczki? A znane są opowieści jak "waliły" w robaka tuż przy pomoście lub wręcz pod nim? No to czemu nie wysilisz się tylko czekasz na gotowe? A jakbyś był w szoku po tej mojej wypowiedzi to odpowiedź jest prosta, głównie szukaj wokół torfowiska, na jego skraju. Szukaj na skraju gęstej roślinności, granicy grążeli. Jak jesteś biegły w rzutach to idealnym jest podanie przynęty na skraj grążeli lub wręcz na sam liść i ściąganie do siebie w stronę otwartej wody. Jeśli nie to szkoda niszczyć zieleniny i rzucaj oraz prowadź wzdłuż grążeli lub torfu.
-
Wśród przeróżnych akcesoriów samochodowych jest odrdzewiacz. Mała buteleczka, tania, nakłada się pędzelkiem na miejsce odbitego lakieru i dosłownie po kilku minutach jest już czysta blacha. Wystarczy przetrzeć szmatką jak przestaje się pienić.
-
Żaden ichtiolog nie ośmieli się napisać, że sum to padlinożerca. O węgorzu też już powoli przemijają mity, choć ten od padliny nie stroni. Ważne aby rozróżnić mięsko świeżo ubite i krwiste od prawdziwej śmierdzącej padliny, która jest trucizną, nawet dla ryb.
-
Dużo pisania, bardzo dużo. A właściwie przepisywania, więc w ogóle zaniechałem odpowiedzi. Jednak teraz, z ukłonem przeproszeniowym dla Adminów, mała autoreklama: " Lin w wielkiej wannie."
-
Świąteczna akcja "Uwolnić karpia". Głupota czy postawa pro-eko.
Docio odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
No co Ty? Chcesz zatruć psa? -
Programy tego rodzaju najczęściej "włażą" wraz z wyskakującym oknem, w którym są dwa przyciski: tak i nie. Niestety oba działają jako tak i choć myślimy, że nie zgadzamy się na coś, to w rzeczywistości właśnie się zgodziliśmy. Kilka lat temu był wysyp programów zmieniających stronę główną w przeglądarkach. Wtedy to naumiałem się zamykać takie okna nie przyciskami, które się pchają w oczy, lecz standardowym przyciskiem w prawym górnym rogu okna, czyli zamknieciem. Czasem nie ma takiego przycisku, bo i wśród debili-spamerów trafiają się nieco bardziej rozgarnięte jednostki, jednak na to skuteczne jest LAlt + F4, czyli systemowe zamknięcie aktywnego okna.
-
Co wybierzesz to będziesz miał. Czy będziesz zadowolony to okaże się już po użyciu ustrojstwa. Jednak nim przykręcisz taki uchwyt do łódki, którą mam na myśli , proszę pomyśl jaka siła będzie działać na ten uchwyt i jak malutka jest stopka tego uchwytu. A wprost , to wędzisko umocowane w takim uchwycie może zrobić dziurę w burcie łodzi z włókna szklanego. Może więc pomyśl od razu o jakiejś grubszej listewce rozkładającej ciężar uchwytu na burcie.
-
No to się nie dziwię, że nie wiem a wujek Google podpowiada, że nie ma.
-
Świąteczna akcja "Uwolnić karpia". Głupota czy postawa pro-eko.
Docio odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
I tu niespodzianka. Hodowlę rozpoczęto właśnie z powodu istniejącego w tamtejszym czasie rozwarstwienia społecznego. Karp był hodowany nie tylko jako posiłek na postne dni ale także, właśnie z tego powodu, trafił na wigilijny stół. Nie ma co ściemniać ale rybka ta była wyjątkowo droga i mało kogo było na nią stać a i tak zapewne musiał być w dobrych stosunkach z lokalnym klasztorem. Czeladź i co zamożniejsi mieli na stołach szczupaki i sandacze a biedota zadowalała się każdą rybą. Także tradycyjna postna wieczerza wigilijna to nasze rodzime rybki, niekoniecznie te uważane za szlachetne. Karp - śmierdziel został zaintrodukowany do kuchni...a co będę się denerwował w nowym roku. -
Nowe Podole, nawet nie mam pojęcia gdzie to jest.
