Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 479
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Nie zacichli tylko musieliby chodzić do Lida aby w ogóle wiedzieć o co chodzi. A jak nie wiem o co chodzi to siedzę cicho.
  2. Docio

    Narew - Ponikiew

    Właśnie sprawdziłem stan Narwi. W tamtym rejonie już jest pół metra mniej. Było 325cm a jest 282cm.
  3. Kilka zdjęć z wypadu nad Narew obok wsi Ponikiew. Rejon niezwykły, swoisty klin wolnego terenu pomiędzy obszarami Natura 2000, czyli parku krajobrazowego Dolina Narwi a Puszczą Białą.
  4. Wind nie krytykuj tylko zachowaj ten link dla potomnych. To świetny tekst szkoleniowy, bo artykułem nawet przy pomroczności jasnej bym jego nie nazwał. Naprawdę warto go podawać początkującym z informacją, że wszelkie zawarte tam prawdy i półprawdy to faktycznie jedno wielkie g...o prawda. Ja jestem pełen podziwu i sam musiałbym się mocno napiąć aby napisać w ten sposób kilkanaście zdań. Ani jedno zdanie nie jest poprawne merytorycznie ani gramatycznie, przynajmniej dla języka polskiego, a sama wiedza wygląda jakby pochodziła bezpośrednio od sprzedawcy bazarowego, którego kumple właśnie obrobili sklep wędkarski. Jak dla mnie ten tekst to prawdziwy rarytas.
  5. Szkoda, że zasłoniłes pokrywy skrzelowe. Po nich to rozpoznaje małego klenika od małego bolka. Ważne, że dzień udany.
  6. Ooo i Woldi ma całkowitą słuszność.
  7. Rozwiązaniem problemu jest żyłka jednostronnie koniczna dostępna na rynku.
  8. Na noc to jakiś powierzchniowy aby skutecznie płycizny obławiać, gdzie sumy często żerują na drobnicy. Takie w miarę łagodne spadki przy wysepkach i cypelkach to niemal bankowe miejscówki.
  9. Hmmmm, może jaki sum w Narwi...
  10. Jotes znaku równości nie ośmieliłbym się wstawić, ot spojrzałem nieco szerzej na zagadnienie i to wszystko. Może tylko dodam, ze ten bezrobotny, o ile jest samotny, to owszem, może i coś wykombinować na kartę wędkarską jak ma na chleb codzienny. Ktoś z rodziną już mocno się gimnastykuje aby o nią zadbać i karta mu nie w głowie. Czy taka osoba już nie ma szansy na hobby i odpoczynek, bo może pracować choćby na czarno? Nie wiem, to luźne myśli i mnóstwo wątpliwości. Proszę tylko abyś miał na uwadze, ze niepełnosprawni też są różni i bynajmniej nie chodzi mi o stopień i zakres niepełnosprytności. Osobiście znam takich, którym nigdy nie dorównam finansowo, nie udźwignę tyle ciężaru co oni ani nawet nie dogonię na piechotę.
  11. To przejrzyj listę wystawców z zeszłego roku a wszystko stanie się jasne. To nie giełda, to targi, czyli pobożne życzenie producentów aby ich pomysły znalazły uznanie u handlowców, którzy faktycznie znają i weryfikują zapotrzebowanie rynku. Dobrze wiesz, że to nie producenci lecz handlowcy decydują co jest na rynku a co się nigdy nie pojawi. W Wawie, jak mnie pamięć nie myli to w połowie lat 90-tych, tylko raz odbyła się impreza targowo-giełdowa naszych dystrybutorów. To tam właśnie u jednego z nich profilaktycznie zaopatrzyłem się w wyroby Sasame, gdyż przypuszczałem, że długo nie pojawią się na rynku ze względu na cenę i miałem rację. Dopiero po ok 10 latach Sasame pojawiło się na rynku gdy ceny się wyrównały a i tak po dwóch latach natknąłem się na podróbki. Opowiadałem Ci zresztą o tym.
  12. Talent, czyli to czym cechuje się naprawdę dobry rzemieślnik. Naprawdę wobki zapierają dech i żaden sprzedawca nie powstrzymałby się przed ich wystawieniem w osobnej gablocie opatrzonej nazwiskiem twórcy.
  13. Jotes trochę Cię znam ale wiem na pewno, że dobry z Ciebie człowiek. Na stwierdzenie tego nie potrzeba lat znajomości, gdyż tę dobroć masz wypisaną na twarzy. Niestety nie zmienimy faktu, że nie wszędzie wszyscy są jednakowo traktowani. Stan majątkowy niepełnosprawnych jest taki, że nawet nie warto podnosić tego tematu, jest znany powszechnie i wiemy, że jest fatalny. Jednak i ogromna część społeczeństwa pracującego ledwie wyrabia pomiędzy pensjami, więc ich także nie stać na luksus wyłożenia kasy na opłaty związkowe i licencyjne, nie wspominając już o licznych członkach, którzy nagle stracili pracę i są na bezrobociu. Może powinniśmy zastanowić się nie tylko nad ulgami dla niepełnosprawnych lecz ogólnie nad zamożnością społeczną i zasugerować naszym włodarzom rozpatrzenie dodatkowego rodzaju licencji. Coś jak licencja "socjalna" w wysokości 25% normalnych opłat lub wręcz taka jak dla członków uczestników ale i z ograniczeniami. W końcu aby czerpać radość z wędkowania nie trzeba inwestować jakichś wielkich pieniędzy w sprzęt i zezwolenie na jedną wędkę na wodach nizinnych wystarczyłoby w zupełności. Można zrobić wiele, nawet bardzo wiele, potrzeba jedynie wrażliwości społecznej, wyobraźni i chęci takiego działania, a ja mam jakieś dziwne odczucie, że właśnie taka licencja, nawet z ograniczeniem połowu do 1kg na dobę na jedną wedkę skutecznie przywróciłaby akces członków, ktorzy odeszli z powodów ekonomicznych, a nawet może zwiększyłaby się ich ilość. I może jeszcze do @Roman. Kolego weź ze sobą dokumenty, również potwierdzające dochód, idź do swojego Koła i napisz prośbę o przyznanie ulgi w związku z niskimi dochodami rentowymi. Osobiście nie znam ZO, który by odmowił, choć może były jakieś pojedyńcze przypadki.
  14. Jotes potrafisz szukać ale nieliczni tylko wprowadzili ulgi dla niepełnosprawnych. PZW nie ma żadnych zniżek oprócz związkowych, gdyż nie prowadzi żadnych działań usługowych na rzecz społeczeństwa. To tylko organizacja społeczna a przystąpienie jest dobrowolne. Natomiast znizki od licencji lub jak kto woli opłat okręgowych, zależne są wyłącznie od ZO. Jeśli jakiś ZO wprowadzi zniżki dla niepelnosprawnych to one są, jeśli nie to ZG PZW nie jest w stanie nikogo zmusić, gdyż Okręgi są na własnym rozliczeniu.
  15. Samara ma swojej naturze narzekanie. Zniżka jest już od kilku ładnych lat.
  16. A msz link. Przestań się ślinić i zapomnij. Mnie nie namówisz, dojazd parszywy i kawał drogi na piechotę.
  17. No niezupełnie Jotes. Jak pisałem na stronie każdego Okręgu są wypisane ulgi. Naprawdę nie chce mi się sprawdzać wszystkich ale w Mazowieckim na pewno osoby z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności mają 50% ulgę w opłatach licencyjnych.
  18. Ja zawsze patrzę na stronę danego Okręgu i czytam wszystko co dotyczy opłat. Jeszcze się nie zdarzyło aby się nie zgadzało.
  19. Wczoraj jeszcze nie miałem potwierdzenia, jeszcze godzinę temu nie mialem teraz jedzie już do mnie namiot. Notabene taki tylko 3os doradzam kupić Windowi. Nie jest ciężki ani skomplikowany a wygoda w ewentualną niepogodę nieodzowna. No i osobna sypialnia to gwarancja mniejszego upału w słońcu i komfortowego ciepełka przy załamaniu pogody.
  20. Jeśli nie wiesz, czy "łykniesz bakcyla", to pozostaje tylko jeden sposób podejścia. Kup coś taniego. Będzie to mało użyteczne ale tanie i zamkniesz się ze wszystkim do 150zł. Jeśli spodoba Ci się wędkarstwo, to możesz zacząć myśleć, co ci przeszkadza w aktualnym sprzęcie ale nie oceniaj hobby na podstawie posiadanego sprzetu. W ten sposób dojdziesz co konkretnie potrzebujesz. Jakie wedzisko z jaką akcją, jaką wagą, jaką długością, do jakiej metody. A próbuj łowić na wszelkie możliwe metody dla zakupionego wędziska, gdyż inaczej nie dowiesz się co jest możliwe a co nie. Na przykład dla wędziska 4,0m z cw 5-30g możesz spróbować zwykłej spławikówki, przepływanki, przystawki a nawet lekkiego gruntu na spokojnej wodzie. Nie musisz od razu zakładać sprężyny lub koszyczka, wystarczy sam ciężarek 10g, hak 8-10 z dużą przynętą i daleki wyrzut.
  21. Jak go wziąłem do ręki to wiedziałem, że będę zadowolony. Jest wykonany łudząco podobnie do mojego trzykomorowego, który już swoje przeszedł a wygląda niemal jak nówka. Tak, estetyka to rzecz ważna ale funkcjonalność też jest ważna i właściwa kieszeń na podpórki i podbierak, to w efekcie nie poobijane wędziska. A trzykomorowy zostanie magazynem tak jak u poprzedniego właściciela, bo tamten kupiłem nówkę jako używany. Nie napiszę za ile ale mniej niż za ten nowy. A teraz już nie będę musiał ciągle wyciągać wędzisk jak jadę na kilka godzin. Dwie wędeczki, najpotrzebniejszy osprzet i wszystko lekkie w jednym ręku. Druga ręka standardowo musi być wolna na wiadro z zanętą.
  22. Dziś byłem zrobić nową legitymację i opłacić składki. Dosłownie trzy kroki od kas są drzwi do wędkarskiego, wszedłem, przywitałem się z właścicielem, pogadałem chwilkę i wyciągnął dla mnie pokrowiec dwukomorowy abym więcej nie musiał narzekać, że wszystkie wędziska za kazdym razem targam. Pokrowiec całkiem porządny z długą kieszenią na podpórki i dwoma kieszeniami na sprzęt ale to tylko pokrowiec i nie zrobię zdjęcia. Szaleństwo kosztowało mnie 70zł. Konkretnie taki. Zdjęcie ze strony producenta. Jak napisalem ten post to zadałem sobie pytanie, czy zapłaciłem normalnie, drożej, a może taniej. Pogrzebałem w necie i mały szok. No niemal taki sam tylko ma napis Dragon. Długość ta sama 165cm. Teraz sam nie wiem co może być nie tak. Sprawdziłem suwaki, nie są YTT lecz Adidas ale pewnie i tak wyrób małych żółtych raczek. Niemniej róznica w cenie mnie mocno podbudowała, znaczy nadal mnie szef sklepu lubi.
  23. Pogadaj z Windem, on wymienia swoją butlę na jakiejś stacji LPG i jest, z tego co pamiętam, naprawdę tanio. Z LPG może Ci się udać ale jeśli nie, to będziesz miał kłopot, gdyż jedyny bezpieczny sposób opróżnienia jej to oddanie do specjalizującej się w tym firmy. Co do zbiornika to nie wiem gdzie chcesz go umieścić ale jeśli masz jakąś zamykaną szafkę powyżej to możesz rozważyć inną wersję niż szukanie sztywnego zbiornika na wymiar. Istnieją i są dostępne bardzo tanie (20-25zł) zbiorniki z miękkiego PVC pod nazwą "prysznic turystyczny". Miękkie tworzywo pozwoli upchnąć go w mniejszej szafce niż jego pojemność (15-20l) no i ma już zaworek.
  24. Może nie wiesz, chyba nikt oprócz Winda, Jotesa i Splawika nie wie, że zrezygnowałem z używanej na zeszłorocznej eskapadzie maszynki spirytusowej. Zrezygnowałem z powodu wiatru, który skutecznie gasił płomień, choć wcale nie musiał być silny. Decydując się na butlę, czytając wszelkie dane by być przygotowanym i wiedzieć co konkretnie kupić, od razu napotkałem problem ciśnienia gazu. Zasadniczo do butli, do 3kg, zalecany jest reduktor 0,37mbar ale w praktyce użytkownicy takich butli narzekają na niemożność korzystania z niej mimo, że pozostaje w niej ok 1/4 zawartości. Dopiero zastosowanie reduktora 0,5mbar pozwala na wyczerpanie jej do końca. Z tego też powodu od razu zrezygnowałem z dobrej jakości kuchenek, które już zostały wyposazone w reduktor o zbyt małym ciśnieniu. Poznałem też zasadniczy powód takiej sytuacji i jest on niestety wpisany w naszą rzeczywistość. Mianowicie chodzi o mieszankę do butli turystycznych, która jest zdecydowanie droższa od mieszanki pod nazwą LPG, ze zmniejszoną akcyzą, ta do samochodów. Samochodowa spala się bez zarzutu, gdyż przechodzi przez parownik a w butli, czy kuchence czegoś takiego nie ma. Z tego też powodu w praktyce problem rozwiązuje reduktor 0,5mbar.
  25. Pozwolę sobie spytać o detal. Reduktor na jakie ciśnienie kupiłes 0,3, 0,37, 0,5mbar czy jeszcze inny?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...