Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. Areh porozumienia są dla członków Okręgu a nie dla składek. Jesli jesteś członkiem Okręgu Wrocław to oczywiście porozumienie obowiązuje. Jesli nie to opłata wg cennika ZO Jelenia Góra. Jeśli to nie będzie licencja krótkoterminowa to rejestr obowiązuje i od razu dopytaj w jakiej formie masz go zdać, o ile w ogóle będziesz chciał go zdawać. Jeśli wolno też doradzić to zapoznaj się dokładnie ze szczegółami o zasadach połowu.
  2. Docio

    Wasze noże

    No wtedy jeszcze nie, bo to było jakoś na początkowym etapie nauki. Co do samego noża to i owszem, był on na stanie jako saperski i tylko poza faktem, że kadra dostała go na stan, to nikt nie wiedział do czego miał służyć. Chodził dowcip, że miał służyć do zaostrzenia kołka, który następnie nalezało wbić kwatermistrzowi w...tylnią część ciała jako kara za kolejny bezużyteczny klamor, który aż się prosił o zgubienie. Minerzy mieli swoje noże, zupełnie inne, coś jak obecne multitool, z kaburą i nabitym numerem, czyli traktowane jako broń. Oooo, to już było przydatne w wielu sytuacjach z pracami włącznie. Ostrze zupełnie inne, inaczej ostrzone, nie takie grube ale i nie bardzo cienkie, ot takie w sam raz aby się nie bać o powstające ciśnienie na ostrzu podczas cięcia. Oj rozkręcam się i zaraz poradnik jakiś dla psycholi powstanie. Koniec.
  3. O i coś takiego miło by było obejrzeć, choć z góry wiadomo, że tak jak w teatrzykach szkolnych największą radochę mają uczestnicy a nie oglądający. Niemniej wolę coś takiego niż mecz piłki skopanej. W tv by się nie sprawdziło, niestety. Na pewno relację przecieliby slotem reklamowym. Pół biedy gdyby to była woda po goleniu lub maszynki do golenia, męski dezodorant itp ale kolejnych podpasek, szamponu lub telefoni komórkowej bym nie zniósł.
  4. Docio

    Wasze noże

    No mogłem się domyśleć, że może chodzić o ostrza jakie używam będąc na rybach a nie w czasie połowu ryb. Ale może to płetwonurek fora pomylił... Nóż do wszelkich ciężkich prac z otwieraniem puszek włącznie, to baaaardzo stary scyzoryk zatrzaskowy rodzimej produkcji z ostrzami Gerlach ale nazwy nijak nie pomnę. Scyzoryk dość charakterystyczny, dwukrotnie większy od standardowego, z trzema ostrzami: normalnym do krojenia, krótkim do przecinania/rozcinania ze zgrubieniem na końcu ostrza by się nie pochlastać i piłka plus mały dynks do otwierania kapsli. Coś takiego, przynajmniej bardzo podobny tylko jeszcze większy. Ostrze główne to chyba 10cm. Kupiłem go będąc w technikum i kosztował prawdziwy majątek. Do przycinania żyłek, od kilku lat z zupełnym i pełnym zadowoleniem, używam nożyczek krawieckich a konkretnie takich małych do ucinania nici. Coś w tym stylu, choć to nie dosłownie to. Bardzo wygodne, precyzyjne, wiecznie ostre i nie rdzewieją. Do innych zadań, typowo kulinarnych, zabieram ze sobą deskę do krojenia i trzy noże z kompletu Cuisine produkcji kanadyjskiej, których się nie ostrzy. Jeden nóż ogólny do krojenia wyłącznie jedzenia, jeden do filetowania ryb jeśli bym takowe zabrał i jeden mały służący jako stołowy. Noże służą mi długo, od 1999 lub 2000 roku i nie wykazują najmniejszych oznak zużycia ani nawet przytępienia.
  5. Docio

    Wasze noże

    Żadnych, bo i po co? Od polowania na ryby są wędki.
  6. Jak mam czas i umiem to pomagam. Jak nie mam czasu to...nie mam czasu albo możliwości.
  7. Miejmy tylko nadzieję, ze nie będą go budowali ci, co budowali tunel na Wisłostradzie w Warszawie.
  8. Idea ze sklepem stacjonarnym jak najbardziej słuszna, miałeś po prostu pecha trafić na aroganta-handlowca a nie sprzedawcę-wędkarza. Nie kupuj na Allegro, kup w sklepie internetowym, których jest naprawdę sporo. Poszukaj swoich wyborów w kilku sklepach, porównaj ceny oraz koszty wysyłki, gdyż może się okazać, że tańsze wędzisko po dodaniu kosztów wysyłki okaże się droższe od tej niby droższej. Postaraj się znaleźć wszystko w jednym sklepie to wtedy nie kumulują się koszty wysyłki. No i na koniec. Przemyśl też podróż do innego miasta, do sklepu stacjonarnego. Pogrzeb w Google, poszukaj sklepu, zadzwoń, porozmawiaj, to najtańsze rozwiązanie na odległość. Może się okazać, że taka podróż osobista będzie tańsza niż wszystkie koszty wysyłki.
  9. Szkoda, że w tv nie ma obszernej relacji z takiej imprezy zamiast np relacji z meczu piłki nożnej. Aż przykro aby nie podkreślić tego klimatu głośniki
  10. Źle zagadałeś. Nie zwierzaj się ze swoich planów tylko pooglądaj wędki i kołowrotki a jak ich nie będzie (bo pewno nie będzie), to zapytaj czy może sprowadzić taki a taki sprzet i za jaką cenę. Towar bierze z hurtowni i tam zapewne są a i ceny może sprawdzić od razu lub na drugi dzień jak nie chce dzwonić przy Tobie. I nie wracaj już do tego sklepu, udaj się do innego. Prawda jest taka, że sklepy główny zarobek mają na marży towaru, który kupują jako bardzo tani i tani. Na drogi marży nie dołożą bo nikt im nie kupi. Taka paczka krętlików za 10gr sprzedawana jest za 1zł a to 1000% narzutu. Kołowrotek, za który w hurcie kosztuje 25zł życzą sobie 50zł. Za paczkę haczyków za 2,5zł życzą sobie 6zł ale wędzisko za 60zł nie będzie droższe niż 80zł. No i w końcu kołowrotek za 400zł nie będzie droższy niż 420zł. Znam sklepy wędkarskie gdzie jest tylko drogi towar i tam faktycznie ten drogi sprzęt jest jeszcze droższy ale to ich wybór, w końcu z czegoś muszą żyć a firma musi się utrzymać. Najczęściej jednak spotyka się sklepy z pełnym przekrojem sprzętu z tym, że większość modeli, w tym te najdroższe, sprowadzają na zamówienie.
  11. Zauważyłem, że lubisz konkretne wypowiedzi i jasne stanowiska, więc napiszę Ci tak aby było to akceptowalne. Sorry ale nic nie "wyczaiłeś". Parafrazując zobaczyłeś samochód i zapragnąłeś też mieć maszynę, najlepiej wypasioną a koszty miały być nieistotne. Dowiadując się, że kosztuje "dziesiąt" tysięcy prostą drogą zmierzasz do zakupu 15-to letniego złoma podklejonego kolorowymi naklejkami, bo się ładnie prezentuje i można błysnąć wśród kumpli. W tym wszystkim zapomniałeś jednak o jednym - o kursie jazdy. Widziałeś wędkarzy ale ni w ząb nie czujesz tego co nimi kieruje, a wędkarstwo to nie rzeźnia, czyli rybactwo, i pozyskanie ryby nie jest celem lecz efektem. Efektem wiedzy, sposobu spędzania wolnego czasu a nie niedzielnych zakupów w markecie. Przeraziła Cię cena wędziska za 1500zł. Ciekawe co byś napisał na temat wędziska za 40tyś zł i bynajmniej nie jest ze złota, a nie jest to jakaś wygórowana cena bo są dwa razy droższe. Pożądne feedery zaczynają się od 1000zł ale stać na nie nielicznych dlatego wędkarze idą na kompromis z pragnieniami i kupują nieco lepszą jakościowo masówkę za 200-300zł. Ci mniej rozsądni kupują na Allegro za 150zł sprzęt, który w większości nie ma gwarancji, nie można doprosić się paragonu od sprzedawcy a reklamacja jest możliwa wyłacznie u nielicznych. Na Allegro w większości jest prawdziwy chłam, który nawet nie jest obecny na rynku. Wędziska rynku azjatyckiego i amerykańskiego, którego ceny pretentują go do roli sprzętu jednorazowego i tak jest tam traktowany. To samo można kupić na różnych bazarach pod innymi nazwami za 30% ceny z Allegro. To tyle na temat cen. Wind dobrze Ci doradził aby zacząć od karty wędkarskiej. Zaczynając od nauki zorientujesz się czy Ci to odpowiada, poznasz schematy uprawiania tego hobby i mnogość rozwiązań, szacunku do otoczenia a także obowiązków za których nieprzestrzeganie może Ci spotka dotkliwa kara. To może Ci się niespodobać ale jest ściśle z wędkarstwem związane. I tu Wind nieco się pomylił. Siatka na ryby i podbierak nie są najdroższe, najdroższe są miarka i wyhaczacz, których brak stwierdzi kontrola. Tak, zdanie egzaminu na kartę i zakup wędziska z pełnym oprzyrządowaniem nie gwarantuje Ci jeszcze możliwości wędkowania. Trzeba jeszcze opłacić licencje na połów u gospodarującego na danej wodzie, czyli albo składki (nie tanie) w PZW, albo u innego dzierżawcy, albo korzystać z łowisk komercyjnych, na których też trzeba płacić. W najtańszym rozwiązaniu przeznaczając 300zł na sprzęt, a na pewno nie będzie to sprzęt porządny (nie będzie nawet kiepski), drugie tyle od razu musisz liczyć na opłaty licencyjne i to tylko w jednym regionie. Jak pisałem wcześniej struktury nauczysz się podczas "kursu jazdy" i zapewniam, że niektórych przeraża wizja opłat. Niezależnie od tego czy kogoś stać na licencje, czy nie, wędkowanie bez niej jest w mniejszym lub większym stopniu okradaniem innych płacących wędkarzy a nazywane jest kłusownictwem. "Łyknij" trochę teorii, sprawdź czy będzie Ci odpowiadał bat, czy potrzebujesz wędziska z kołowrotkiem. Sprawdź wszystkie koszty umożliwiające spokojne wędkowanie bez nerwowego rozglądania się naokoło z krzaków a jak Ci się to nadal będzie podobało, to wtedy na pewno coś dobierzemy, bo wbrew pozorom nie jestem przeciwnikiem bazarowego sprzetu. Każdy łowi sprzętem na jaki go stać, ważne aby miał z tego radochę ale ta radocha kosztuje i to nie mało. Konkretnie w moim przypadku tegoroczna "radocha", tylko na licencje, kosztuje mnie 200zł ale ja mam ulgi. Ktoś bez ulg musiałby zapłacić dwa razy więcej i to tylko dla wód nizinnych. Ktoś łowiący w wodach górskich miałby do zapłaty cztery razy więcej, więc jak sam widzisz koszty są spore ale dla radochy warto. Pytanie tylko, czy Tobie wędkarstwo będzie sprawiać radochę, czy to tylko chwilowe zauroczenie?
  12. Każdy da się, problem jest zasadniczo techniczny. To co opisałeś jest stosowane w małych, płytkich rzeczkach jako "wypuszczanka". Może też mieć inne nazwy w zależności od lokalnej terminologi. Przepływanką jednak to nie jest a głównym elementem mocno niedociążony spławik, długi i cienki. Wróćmy jednak do przepływanki. Założenie jest takie aby łowić jej najprostrzą wersją, czyli podstawową. Co to znaczy musisz sam odszukać. Spławik dobrze jakby był z korpusem takim choć to strzał w ciemno, bo nic nie wiem na temat rzeki w tamtym rejonie. Wyporność spławika musisz dobrać sam ale śmiało możesz założyć, że 2-3g na metr głebokości nie będzie błędem. Odległość łowienia zdeterminowana jest długością wędziska, gdyż zestaw obowiązkowo musi być cały czas pod kontrolą. Żadnego swobodnego spływania. Jeśli jednak upierasz się przy tej 15-to metrowej odległości to pozostaje metoda bolońska a ona jest w sieci dobrze opisana. Co do węzła na haczyk to nie jest "węzeł wędkarski" tylko jak napisał Ozet "węzeł bezwzrokowy".
  13. O doborze spławika można napisać książkę a i tak wszystkiego się nie uwzględni. Zasada jest taka, że spławik dobiera się do metody, typu wody, reszty zestawu i celu połowu, czyli ryb. Wersja kanałowa jest zdecydowanie prosta gdyż w większości przypadków nie ma u nas szerokich kanałów, więc spławik długi, smukły o wyporności 0,8-1,2g powinien wystarczyć. Jednak przy czołowym wietrze może okazać się, że nieodzowny będzie 2g. W drugiej wersji nie ma jednoznacznej odpowiedzi gdyż nie wiem czy to przepływanka, czy przystawka, czy też łowienie w prądach zwrotnych lub na zastoisku.
  14. Mam dziwne przeczucie, że jest to niedokończona myśl, której spora ilość osób może nie zrozumieć. Moim zdaniem jako feedewr chodziło Ci o szczytówki najtwardsze-węglowe, a DS jako pickerki i te dla mniejszych obciążeń. Mogę jednak się mylić.
  15. W sumie źle, że się nie myliłem. To był mój najgorszy wariant i przykro, że nie okazał się błędny. Właściwie, jak ktoś przyjedzie na kilka dni, to by było nieco dziwne gdyby spał na pomoście a załatwiał potrzeby w krzakach. W tym względzie ich rozumiem. Gorzej z zasiadkami karpiarzy. Oni lubią być samodzielni i samowystarczalni, zupełnie jak ja.
  16. Toś mi Jonasz zabił prawdziwego ćwieka. No to jak to jest? Stanica wędkarska nie dla wędkarzy? Wygląda na "każdy sobie rzepkę skrobie", czyli kolesiostwo w czystej postaci. Nieeee, raczej się mylę.
  17. No właśnie. Na stronie cisza a przynajmniej ja nie znalazłem takiej informacji. Czy ZO Gdańsk ma jakieś stanice nad wodami śródlądowymi?
  18. Bardzo słusznie. Póki co, choć żyjemy w dzikim kraju, winę należy udowodnić. A tak na marginesie. Grzybek gdybyś był naprawdę mocno zainteresowany to takie sprawy załatwia Departament Spraw Obywatelskich MSWiA. Można napisać swoje pytania i wątpliwości i nie musi to być ton prawniczy, ważne aby z sensem.
  19. Jakoś mam takie dziwne przeczucie, że tekst będzie podobny. Oby tylko w kwesti ryb był inny.
  20. Krótka relacja z wyprawy nad Pilicę
  21. Ech, cóż, muszę poddać się sile nacisku. Nie przywiozę ani jednej paczki fajek. Nie kupię też na miejscu ale zemsta będzie sroga...
  22. Serdeczne dzieki Ozet. Gdyby nie Wind to Twoja odpowiedź by mi umknęła. Dzięki niej zrezygnowałem pchać się w błota pełne komarów, posiedzę nad Pilicą do końca miesiąca i pojadę do Winda przez dom, w którym się opiorę i doszoruję oraz uzupełnię zapasy jak np papierosy. Tutaj jest fantastycznie jak tylko można sobie wyobrazić. W domu, jak tylko się ogarnę z pierwszymi rzeczami od razu zabiorę się do opisania z fotkami, tak więc za tydzień możecie się spodziewać relacji. Wiem już co dolega mojej przetwornicy - zabezpieczenie przeciwwilgociowe albo coś na jego wzór. Po nocy nie ma siły aby się uruchomiła ale pół godziny na słoneczku i jej przechodzi.
  23. Szkoda, że nie mogę się rozpisać.No i akurat teraz muszę korzystać z silnika aby mieć trochę prądu i dostęp do netu. Pytanie mające w sobie niemal odpowiedzi i to się naprawdę chwali. Trudno przelecieć obok niego obojętnie i wiem, że koledzy staną na wysokości zadania, gdyż jest tu wielu prawdziwych fachowców. W dwóch zdaniach uczciwie odpowiedzieć sie nie da a mnie goni każda chwila na sprawdzenie pogody, stanu Sulejowa i zgrywanie zdjęć. Przepraszam, że nie mogę się rozpisać. Pozdrowienia z dziczy nad piękną i dziką Pilicą pomiędzy Sulejowem a Tomaszowem.
  24. Match powinien sobie dać radę z takimi leszczami o ile dobrze ustawisz hamulec. Co do karpi to może zdecyduj się na klasyczną karpiowkę. Odpadną wszystkie problemy. Konkretnych modeli nigdy nie podaję, bo ich nie znam. Musiałbym kupować na bieżąco wszelkie wędziska.
  25. Panowie widoczek widoczkiem ale wieczorem, gdy samochody już w większości znikną, to taki koncert ptaszyska uskuteczniają, że człowiek czuje się jak w lesie a nie centrum miasta. Wahałem się mędzy klasykiem a chyba Borysewiczem, też o Warszawie. Mam jednak słabość do Wydrzyckiego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...