-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Jak Ci wygodnie albo... Gdy w wodzie jest naprawdę dużo zaczepów to z premedytacją nastaw się na ich tracenie i wtedy cieńszy trok z ciężarkiem. W przeciwnym przypadku znaczenie ma ułożenie nurtu. Jak połozysz zestaw z nurtem to robal na troku zostanie zepchnięty na ciężarek. Jak wsteczny, to będzie nim kręcił jak pranie w pralce. Jak...długo by można, uruchom wyobraźnię, bo po prawdzie to pytanie z myślenia abstrakcyjnego a nie stricte wędkarskie.
-
Na mój gust łowisz zbyt płytko. Takie leszczyki obecne są wyłącznie w strefie litoralu do 5-6 m głębokości. Właściwe leszcze można znaleźć o tej porze roku zdecydowanie głębiej 10-12 m standardowo, a jeśli akwen nie posiada takich głębokości lub poniżej termokliny natlenienie jest zbyt małe, to obecne są na swoich ścieżkach żerowania. Niestety takim nęceniem żerującego stada nie zatrzymasz. Z innymi gatunkami jest nieco inaczej ale zakładam, że to wiesz, bo inaczej to tu książkę przyjdzie napisać.
-
Myślę, że powinieneś zajrzeć tutaj i sam sobie odpowiesz.
-
Nie mam pojęcia jakie sterowanie zostało zastosowane w tym silniku niemniej prędkość obrotową można regulować za pomocą napięcia lub natężenia prądu stałego. Nie mam też pojęcia jaki to silnik (nie chodzi mi o nazwę), oraz jakie posiada uzwojenie. Naprawdę dużo by pisać to, co już zostało napisane. Jeśli masz ochotę to polecam to.
-
Dzięki, ze pamiętałeś. Wątek przyda się na przyszłość, gdyż co jakiś czas problem wraca jak bumerang a Twoja opinia po pierwszym teście jest kluczowa. Niech Ci służy i powodzenia.
-
No to mam jeszcze jedno do rozważenia. Zamiast bawić się nadal w te delikatne wędziska zabezpiecz się dla swoich obecnych wymagań i dodatkowo na ten 1%, który pozostał z wód na jakich łowisz. Przemyśl czy aby przypadkiem nie lepszym wyborem będzie spojrzenie w kierunku feederów z cw 120 g. Trzy szczytówki zapewnią Ci wybór czułości odbioru brań. Będziesz mógł stosować lekkie zestawy z method, dość lekkie zestawy ze sprężyną oraz zestawy klasyczne z koszyczkiem nawet 75 g na rzekę. W samym nurcie rzeki nie postawisz zestawu ale już obok niego, tam gdzie pływają 2 kg leszcze lub 40 cm krąpie, to na pewno. Nie martw się, że z zestawem do method lub lekką sprężyną nie będziesz widział brań. Będziesz, i to wyraźnie, gwarantuję, o ile zastosujesz najdelikatniejszą szczytówkę. Dla cięższych zestawów potrzebna będzie najmocniejsza ale o tych niuansach już własnie napisali koledzy. Najważniejsze to się nie bać, że się nie przyda. Na swój Konger Aviator z cw 150 g z zestawem sprężyna 10 g + zanęta w jeziorze wyciągałem rybki 15 cm a brania były wyraźne. Z koszyczkiem 100 g + zanęta w Narwi krąpik 20 cm chciał mi "porwać wędkę", tak widoczne branie. Dobrać tylko szczytówkę. Nie musi się od razu uginać o 90°. Drgania/przygięcia 5 cm są doskonale widoczne jak pewne brania, tak jakby bombka podjechała w pół drogi do blanku. Drgania 10 cm od razu poruszają wyobraźnię, że to już jakiś porządny okaz a gdy agresywne branie porusza całym wędziskiem na podpórce, to pierwsza myśl "tej chyba nie wyciągnę" nie jest obca ale często błędna. Radocha zawsze jest jednak przednia.
-
Pod namiotem sprawdzało mi się coś takiego. Nie chodzi mi o firmę lecz o specyfik. Dość ostry zapach, niektórzy mogą go nie tolerować ale nikt nie każe wstawiać do namiotu, można obok, przed nim, obok wejścia. Natomiast pod wieczór zapalałem swoją lampę nocną kilka kroków od namiotu i otwierałem go na oścież. Wszystko co latające wylatywało z namiotu do lampy. Dosłownie kilka minut, zamykałem co było do zamknięcia jeszcze w półmroku i spokój do rana.
-
Co Ci napisać aby nie urazić a jednocześnie przekazać sedno. Method feeder to określenie jedynie zestawu, wędzisko i kołowrotek nadal powinny być gruntowe. Wszelkie wędziska i inne rzeczy z dopiskiem "method" to jedynie marketingowa przynęta na wędkarza. Zestaw to koszyczek + zanęta + odpowiednia przynęta. W technice tej chodzi o to, aby zanęta była smużąca lub mocno smużąca o silnym aromacie a sama przynęta powinna unosić się w tej smudze. Z tego od razu widać, że wszelkie wody płynące to pomyłka dla tej techniki. Koszyczek to method feeder jest specyficzny i lepiej do tego pasuje słowo - zanętnik. No to zanętnik dla odległości jakie zadeklarowałeś nie musi być ciężki, wystarczy 20 g. Do tego dojdzie zanęta też ok 20 g. Po zsumowaniu widać, że wędzisko z cw up to 60 g spełni wymogi techniczne, oczekiwania estetyczne to już bardzo indywidualne sprawa. Może jedynie dodam, że rękojeść z pianki eva jest super wygodna w utrzymaniu czystości, czego absolutnie nie jest w stanie zapewnić korek. To dość istotne gdy człowiek babra się w zanęcie. W doborze wędziska wpierw patrzę na parametry, ogólny wygląd i...dostępny serwis. Im serwis ma lepsze opinie, tym chętniej sięgam po wyroby dystrybutora. Aha, kołowrotek. Jak wspomniałem - gruntowy. Wędzisko teoretycznie powinno pozwolić Ci na bezpieczny hol rybek do 6 kg, w praktyce bywa różnie choć częściej można spotkać opinie, że wędziska mają zaniżone cw, więc i z 8 powinno sobie poradzić. Z gatunków jakie wymieniłeś to takie wędzisko będzie prawdziwym killerem. Przełożenie 5.0:1, wielkość 300, bo nie ma wielkich obciążeń, choć im mniejsze tym kołowrotek dłużej Ci posłuży, no i nawój ze 150 m żyłki 0,24 mm.
-
Stawiam na groch, gdyż wspominał o nim.
-
Cisza, bo pewnie są zdezorientowani jak ja, a właściwe osoby omijają wątek. W tytule piszesz feder a linkujesz sprzęt karpiowy. To pomyłka, czy...
-
No i sam sobie odpowiedziałeś. Nie znam przypadku aby trzeba było wpisywać przynętę do rejestru. Jednak zawsze dobrze jest dokładnie przeczytać zasady połowu, czy jest taki zapis, czyli czy jest obowiązek wpisywania do rejestru ryb używanych na przynętę.
-
Z zamieszczonego zdjęcia wnioskuję, że wędzisko jest krótkie, 3,30 lub 3,60 m. Powinieneś przestawić się na wędziska długości 4,5-5,0 m. Żyłka do feedera to zapewne 0,24 mm. Powinieneś przestawić się na 0,14-0,18 mm. Przypon 0,10-0,12 mm z dobrej żyłki. Robić jak napisał Michał a reszta sama się ułoży.
-
Bez chwili wahania. Gorzej z tą...mokrą...zdecydowanie bliżej.
-
No to podobna natura, bo ja bardzo chętnie zamieniłbym widok za oknem na coś bardziej pustego ale również z wielką wodą.
-
-
Krzysztof, zgodnie z porzekadłem każdy dobry uczynek zostanie ukarany. Człowiek nie wie jak chce łowić, czym chce łowić, co chce łowić i najprawdopodobniej nie ma karty. Szkoda czasu, każda odpowiedź w efekcie da kolejnych pięć pytań z podstaw. Nie ten dział, nie ta bajka.
-
Drobna, grubsza, bez różnicy. Nie chodzi o ziarnistość lecz o spoistość, więc źle Ci się wydaje. Do przepływanki, czyli połowu w nurcie stosuje się różne zanęty o różnej ziarnistości lecz zawsze mocno sklejone i dociążone. Sklejenie wydłuża rozmycie zanęty przez nurt a dociążenie nie pozwala jej mu zabrać. Nurt też nie pozwala opaść kulom zanętowym idealnie na dno w miejscu ich wrzucenia. W zależności od jego siły i głębokości łowiska kule wrzuca się nawet kilka metrów powyżej stanowiska. Pierwszy krok przed nęceniem to pokłonić się wodzie aby spojrzeć jak nurt się układa. Następnie ocena jego siły i w tym celu warto zarzucić zestaw ze spławikiem aby stwierdzić, czy bardziej ciągnie powierzchniowo, czy przy dnie. Jednak skoro ludzie Ci mówią wystarczająco mądrze aby podważyć i zanegować moje porady, to na tym zakończę. Wystarczy jak ich będziesz słuchał.
-
Zapytałem gdyż pamiętam Twój poprzedni problem i niestety nie myliłem się. Przy główkach nie ma zatok, są za to strefy: napływowa i zapływowa. W obu przypadkach jest obecny uciąg. W strefie napływowej jakiekolwiek nęcenie traci sens, gdyż odległość połowu musiałaby być dość duża. W strefie zapływowej, gdzie obecny jest nurt wsteczny, nęcenie ma sens ale jedynie doraźne. Gdy będziesz rzucał zanętę w sposób klasyczny, w pobliże spławika, to faktycznie będziesz nęcił komuś kilkanaście metrów obok. Tłumaczenie wszystkiego zajęłoby mała książkę albo obszerniejszą broszurę. Aby zrozumieć podstawy proponuję poczytać o nęcęniu dla przepływanki.
-
Rzeka to pojęcie bardzo ogólne. Jak scharakteryzujesz miejsce, w którym chcesz nęcić.
-
ściąga.pl RULEZ!!! Panowie z takim podejściem jesteśmy zakwalifikowani przez czytających do pokolenia starszego niż ich starzy, czyli tylko odrobinę młodszych od węgla. Dla nielicznych mentorzy, dla większości zrzędy a czytanie jest nudne, bo trzeba ręcznie przekładać strony. Z czytaniem jest jeszcze jeden problem. Wujka Google lub innego, trzeba zapytać w miarę poprawnie i na temat w jakimkolwiek języku a dopiero wtedy może coś konkretnego wyświetli. Potem trzeba czytać i czytać a to przecież strasznie nudne. Ma to swój cel gdyż jak powszechnie wiadomo pierwsze 8 lat nauki zawiera zdecydowanie mniej godzin historii, fizyki i chemii łącznie niż religii. Komuś zdecydowanie zależy aby społeczeństwo było coraz mniej wykształcone, gdyż wtedy nie trzeba nic tłumaczyć za to spokojnie można zwalić na siłę wyższą.
-
Tego nie wiem, niestety. Wiem o kanałach gdzie łowili znajomi. Mogę dodać, że łowili w pobliżu jakichś starych śluz.
-
Dokładnie. Narybkiem letnim zarybia się we wrześniu aby przeżywalność była większa. "Mama" i "tata" tego okazu ze zdjęcia musi być w wodzie.
-
Kanały powodziowo-regulacyjne. Bywają sztuki 10+.
-
Narybek szklisty potrafi rozpoznać jedynie osoba, która introdukowała go do akwenu. To może być dowolny gatunek, oprócz węgorza, gdyż brak w nim jakichkolwiek cech gatunkowych. Za rok, w maju lub czerwcu, rybka osiągnie ok. 5 cm i będzie wykazywać cechy gatunkowe dla gatunków charakterystycznych jak szczupak, sandacz, jesiotr, sum (łeb), okoń (ubarwienie), krąp, leszcz, sapa, rozpiór (spłaszczenie boczne), świnka, certa (dolny otwór gębowy). Reszta gatunków musi jeszcze trochę poczekać i nawet 10 cm w niektórych przypadkach uniemożliwia prawidłowe rozpoznanie przez wędkarza (boleń, ukleja, jelec), gdyż nadal nie są to osobniki dorosłe. Cechy gatunkowe w pełni rozwinięte są widoczne u ryb od ok 15 cm. Może któregoś gatunku nie wymieniłem, nie jestem specjalistą. Istotny jest też fakt, że niektóre gatunki osiągają dorosłość będąc małymi rybkami jak stynka czy ciernik. Z ciernikiem raczej problemu nie ma ale stynka może już sprawić problemy gdyż brak jej silnych cech charakterystycznych.
-
Czarny humor mi się włączył, więc zapodaję coś aby wkurzyć muszkarzy i spinningistów, a zapewne i całą resztę.
