Skocz do zawartości

Początek przygody.


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, właśnie chcę zacząć przygodę z wędkowaniem, ale nie wiem od czego zacząć. Nie wiem jak wygląda egzamin na kartę i czego dokładnie się uczyć żeby zdać.

Byłem jakiś czas temu u brata, łowiliśmy spinningiem małe okonie i bardzo mi się spodobało.

Ile według was kosztuje taki zestaw początkowy dla amatora i czy macie jakieś porady na start?

Przyznam że jestem totalnie zielony. Jest może ktoś z Bydgoszczy lub okolic, kto byłby chętny na podzielenie się praktyką?

Pozdrawiam!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy na jaką metodę łowienia rybek się nastawiasz.

Na początek proponuję wpisać hasło "wędkarstwo" na YT, tam zobaczysz kilka filmików z różnych dziedzin wędkarstwa, pooglądasz nabierzesz ochoty na więcej . Zrodzą się konkretne pytania.

A co do egzaminu to polecam rozpocząć od lektury regulaminu wędkarskiego - troszkę ciężko się czyta na początku ale dasz radę.

W necie jest dużo przekładowych pytań egzaminacyjnych. Wszystko zależy od komisji w danym okręgu/kole.

Czasami to po prostu kilka pytań z regulaminu przy opłacaniu składki ;-) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Liwosz napisał:

Witam, właśnie chcę zacząć przygodę z wędkowaniem, ale nie wiem od czego zacząć. Nie wiem jak wygląda egzamin na kartę i czego dokładnie się uczyć żeby zdać.

W pierwszej kolejności zorientuj się w jakim Okręgu PZW mieszkasz, bo tam będziesz zdawał egzamin, czyli w którymś Kole, które będzie dla Ciebie najwygodniejsze.

W drugiej kolejności wyszukaj zasady połowu w tym Okręgu i wyucz się na blaszkę. To wiedza wyjściowa. Do tego RAPR PZW ze strony głównej Zarządu Głównego PZW.

Jak już się w tym zorientujesz i nauczysz udaj się do Koła, które wybrałeś, ustal termin egzaminu i poproś o materiały szkoleniowe. To powinno załatwić sprawę.

Jak zdasz wróć na forum, podaj jaką metodą będziesz łowił, choć domyślam się, że to spinning, i podaj budżet jaki przeznaczasz na sprzęt a wtedy coś wymyślimy. :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Docio napisał:

W pierwszej kolejności zorientuj się w jakim Okręgu PZW mieszkasz, bo tam będziesz zdawał egzamin, czyli w którymś Kole, które będzie dla Ciebie najwygodniejsze.

W drugiej kolejności wyszukaj zasady połowu w tym Okręgu i wyucz się na blaszkę. To wiedza wyjściowa. Do tego RAPR PZW ze strony głównej Zarządu Głównego PZW.

Jak już się w tym zorientujesz i nauczysz udaj się do Koła, które wybrałeś, ustal termin egzaminu i poproś o materiały szkoleniowe. To powinno załatwić sprawę.

Jak zdasz wróć na forum, podaj jaką metodą będziesz łowił, choć domyślam się, że to spinning, i podaj budżet jaki przeznaczasz na sprzęt a wtedy coś wymyślimy. :) 

Dzięki wielkie! Właśnie zastanawiałem się czego się uczyć, bo w internecie dużo jest jakichś egzaminów sprawdzających online, ale wątpię że to jakieś wiarygodne źródło wiedzy.

Tak dokładnie, celuję w spinning, jakaś lekka okoniówka czy coś takiego. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Liwosz napisał:

łowiliśmy spinningiem małe okonie i bardzo mi się spodobało

Prawidłowo :D

9 godzin temu, Liwosz napisał:

Ile według was kosztuje taki zestaw początkowy dla amatora i czy macie jakieś porady na start?

Tak jak wyżej chłopaki radzą najpierw karta potem wędka.

Na początek polecałbym Ci coś uniwersalnego, fajnie że łowienie okonków Ci się spodobało ale znając życie za chwilę będziesz chciał łowić też coś innego i większego.

Szukaj wędki z CW 3-15g, 4-18g, 4-20g - to taki powiedzmy uniwersał. Jak łowisz z brzegu to kijek w okolicach 2,40 m jak z łódki bądź mieszanie możesz sobie pozwolić na krótszy kij. Kołowrotek w rozmiarze 2500 lub 3000.

Do tego plecionka, przypony, przynęty, pudełko, coś do wyhaczania... na samą wędkę + kołowrotek liczyłbym 400 zł. Do tego ze 200 zł na resztę rzeczy. Coś koło 500-700 zł się zamkniesz uważam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Liwosz napisał:

Dzięki wielkie!

Nie ma za co szczególnie, że nie wymieniłem dwóch podstawowych dokumentów.

1. Ustawa o rybactwie śródlądowym.

To podstawowy dokument, na podstawie którego opracowywane są wszystkie inne zasady połowu. Liczba mnoga gdyż każdy Okręg praktycznie ma inne zasady połowu.

2. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI z dnia 12 lipca 2023 r.
w sprawie szczegółowych warunków ochrony i połowu ryb w powierzchniowych wodach śródlądowych.

Zacytowałem cały tytuł rozporządzenia gdyż przez lata miał inną nazwę. To rozporządzenie to praktycznie biblia prawna każdego wędkarza.

Zapoznając się z tymi dokumentami złapiesz teoretycznie błędne informacje, że np wymiar ochronny szczupaka wynosi 45 cm a w zasadach połowu Twojego Okręgu to 50 cm. Nie jest to błędem ani sprzeczną informacją. Gospodarujący mają prawo zaostrzyć warunki połowu, co ujęte jest w ustawie.

Spokój i czytanie, uważne. Rozporządzenie całe a ustawę możesz zacząć od Art 7. A wszystko po 3 razy aby się utrwaliło. :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, Kusy napisał:

Coś koło 500-700 zł się zamkniesz uważam.

Na dzień dobry taka kwota to faktycznie mogło go "zamknąć" ale, że nie jestem na bieżąco ze spinningiem to nie kwestionuję. :) Oby tylko ta kwota nie była przyczynkiem do porzucenia myśli o Karcie Wędkarskiej i rozpoczęciu radosnego kłusowania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Docio napisał:

Na dzień dobry taka kwota to faktycznie mogło go "zamknąć" ale, że nie jestem na bieżąco ze spinningiem to nie kwestionuję.

500/700 zł zamknie kij i kołowrotek +700 dokumenty +700 przynęty, jakieś pudełka, plecionka, przypony, jakieś szczypce też warto mieć czy nożyczki do żyłki/plecionki i akcesoria. I nie będzie w tym tych przynęt, główek i innych potrzebnych rzeczy dużo a suma to 2000 zł. Może opłata za dokumenty będzie mniejsza ale to już rzecz okręg,wieku. Nie żebym kogoś straszył ale spinning jest bardzo drogi aktualnie opłaty roczne też wzrosły kilkukrotnie w przeciągu kilku lat.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Docio napisał:

Na dzień dobry taka kwota to faktycznie mogło go "zamknąć" ale, że nie jestem na bieżąco ze spinningiem to nie kwestionuję. :) Oby tylko ta kwota nie była przyczynkiem do porzucenia myśli o Karcie Wędkarskiej i rozpoczęciu radosnego kłusowania.

No ale takie są realia... pójdę krok dalej. Może być tak, że nauka tego wszystkiego na "blaszkę" również mogła go "zamknąć". A tak przy okazji to coraz częściej spotykam się z głosami wśród znajomych, że kartę wędkarską "się kupuję" i niestety sam byłem tego świadkiem :o kolega usłyszał w jednym ze sklepów wędkarskich "teraz to wszystko w telefonie można znaleźć" więc egzamin nie był potrzebny do wyrobienia karty. Tylko kasa wystarczyła...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Spokój i czytanie, uważne. Rozporządzenie całe a ustawę możesz zacząć od Art 7. A wszystko po 3 razy aby się utrwaliło. :)

Jak koledzy się domyślacie czytanie tych dokumentów dla młodego adepta wędkarstwa to jak czytanie jakiejś lektury po chińsku ;-).

Po pierwszych 2 stronach nie będzie wiedział o co chodziło kilka wersów wyżej.

Z tego powodu duże okręgi wędkarskie przygotowały materiały dla początkujących, zbierając to co dotyczy właśnie nas wędkarzy. Oczywiście wszystko na podstawie dokumentów wskazanych przez Docio ;-)

Np. taki okręg mazowiecki, na stronie  można znaleźć fajnie opracowane materiały bądź linki do nich (nie żebym był w tym okręgu). Jest też link do próbnego egzaminu. 

Po lekturze materiałów możesz się sprawdzić

PS. Na stronie głównej PZW też znalazłem link do próbnego egzaminu - ale nie działał ;-(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do kwoty wędziska i akcesoriów, to spodziewam się wysokiej kwoty, wiadomo że chińszczyzną z rynku nie połowię :D Dlatego pieniądze to nie jest aż taki duży problem, jeżeli kupuje się porządne rzeczy.

Co do egzaminu i karty, ciągle chodzą mi po głowie takie myśli, że kupić sprzęt, ale pochodzić sobie na komercję, tu w Bydgoszczy jest kilka fajnych łowisk - żeby się po prostu wkręcić. Bo trochę ze mną tak jest, że cierpię na słomkowy zapał :D

Odnośnie "kupowania karty" to tak, spotkałem się z tym, nawet mój brat w taki sposób ją zdobył. Nie wiem jak to jest w większych miastach, aczkolwiek wiedza się zawsze przyda. Natomiast prawdą jest, że takie materiały do czytania jak regulaminy i ustawy prawne, ciężko się przyswaja.

Poczytam, pójdę do koła i zapytam czy mają jakieś materiały dla początkujących, z których nauka wchodzi łatwiej i szybciej :)

Dziękuję wszystkim za rady!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jak się zapoznasz z materiałami dla początkujących, to już coś w głowie pozostanie, i łatwiej będzie przebrnąć przez ustawę i rozporządzenie ponieważ zadziałają skojarzenia. 
Powodzenia! I nie trać zapału, podsycaj ten ogień choćby i snopami słomy ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

On 2/23/2024 at 7:38 AM, Liwosz said:

Co do egzaminu i karty, ciągle chodzą mi po głowie takie myśli, że kupić sprzęt, ale pochodzić sobie na komercję, tu w Bydgoszczy jest kilka fajnych łowisk - żeby się po prostu wkręcić. Bo trochę ze mną tak jest, że cierpię na słomkowy zapał :D

Karta wędkarska powinna być wymagana w każdym miejscu a właściciel łamie prawo jeśli twierdzi inaczej. Wątpliwe żeby trafiła się kontrola ale warto wiedzieć.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Liwosz napisał:

Czyli jeśli miałbym swój staw w którym są ryby, to też muszę posiadać kartę?

Dokładnie jak jest teraz nie wiem ale jeszcze na początku tego wieku na wędzisku powinno być napisane, że jest Twoje, czyli dane osobowe. Zgodnie z tym co było i może jest nadal, nie, nie musisz. Jednak zgodnie z prawem połów ryb w nim może odbywać się tylko wędką rejestrowaną i na podstawie ustawy.

To co napisał Michał wiąże się z ustawowym obowiązkiem rybactwa, czyli założeniem działalności gospodarczej niezależnie, czy udostępniasz połów za darmo, czy za kasę. Państwo ściągnie z Ciebie wszelkie podatki.

Tak, prawo własności w naszym kraju jest tylko teoretyczne, choć powoli się zmienia, bardzo powoli.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest. Pochodzę z bardzo małej wsi, gdzie mieszka ok. 200 osób i tutaj wiadomo jak działają przepisy. Zawsze myslałem, że jeżeli ktoś ma prywatny staw/małe jeziorko to można u niego łowić za opłatą i tyle. 

Człowiek uczy się całe życie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kompletna paranoja ale tak to wygląda.

Na tzw chłopski rozum państwo nie powinno mieszać się do tego, że udostępniasz komuś swój staw do łowienia ryb. Można zrozumieć, że ewentualna opłata wymaga opodatkowania ale nie musisz niczego pobierać. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.02.2024 o 15:19, Docio napisał:

Jak zdasz wróć na forum, podaj jaką metodą będziesz łowił, choć domyślam się, że to spinning, i podaj budżet jaki przeznaczasz na sprzęt a wtedy coś wymyślimy. :) 

Chcę się pochwalić, właśnie zdałem egzamin i jutro idę do urzędu składać wniosek o wyrobienie karty :D

Dziękuję wszystkim za pomoc i mam nadzieje, że moja przygoda dopiero się zaczyna! 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tempo iście olimpijskie. :) 

A co do spinningu to jest na forum kilku ekspertów, więc po tym poście na pewno Ci pomogą. A jak Ci pomogą to złapiesz się za głowę ile to wszystko kosztuje. Jednak zdrowie, relax, odpoczynek nie mają ceny.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ahh i jeszcze jedno pytanie, bo w pzw zapomniałem zapytać. Może wydawać się wam głupie, nie wiem. 

Chodzi mi dokładnie o to, że wiem iż pzw ma listę wód i rzek itd. A mi chodzi o połów z np. miejsc które znajdują się gdzieś głęboko w lesie i są małymi oczkami wodnymi, albo jakieś małe rzeczki. Czy zezwolenie na połów z wód nizinnych danego okręgu obejmuje też te małe "zapomniane" Wody? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca. Wszelkie oczka leśnie w 99% są własnością Lasów Państwowych i tam powinieneś uzyskać zgodę na połów, choć to mało realne. Rzeczki, choćby najmniejsze to wody płynące i są wliczane jako dorzecze większych rzek jest jednak małe ale. W licencji, czyli zezwoleniu jakie wykupisz w PZW będzie wykaz wszelkich wód, w których masz prawo wędkować. Pamiętaj, że nie każdy dopływ jest liczony jako dorzecze, wszystko zależy od obrębów rybackich. Ułatwię Ci szukanie i aktualny wykaz znajdziesz pod tym linkiem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.02.2024 o 13:12, Liwosz napisał:

Ile według was kosztuje taki zestaw początkowy dla amatora i czy macie jakieś porady na start?

W dniu 22.02.2024 o 15:24, Liwosz napisał:

Tak dokładnie, celuję w spinning, jakaś lekka okoniówka czy coś takiego.

Koledzy napisali już dość dużo na temat sprzętu i jego cen. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do tematu:

W dniu 23.02.2024 o 08:38, Liwosz napisał:

Co do kwoty wędziska i akcesoriów, to spodziewam się wysokiej kwoty, wiadomo że chińszczyzną z rynku nie połowię :D Dlatego pieniądze to nie jest aż taki duży problem, jeżeli kupuje się porządne rzeczy.

Żadna metoda wędkarstwa nie jest super tania, a spinning to prawie najdroższa zaraz po castingu. Można jednak co nieco "wydusić" cenowo zaopatrując się w przyzwoity sprzęt, niekoniecznie z najwyższej półki. Często topowy sprzęt wcale nie będzie lepiej łowił niż ten ze średniej półki. Podstawowa sprawa to taka, że to wędkarz łowi a nie sprzęt, który ma za zadanie pomóc w łowieniu. Osobiście, prawie 70 lat temu zaczynałem o kijka leszczynowego i łowiłem, ale wówczas ryby można było wybierać z wody rękami. Teraz są inne czasy, a ryby to coraz rzadszy rarytas w naszych wodach. Wymusza to użycie sprzętu bardziej finezyjnego.
Trochę się rozpisałem, a więc ad rem:
1. Zestaw po taniości, żeby uprawiać spinning bez szczególnego stresu i z satysfakcją:
- wędzisko minimum, które pozwoli Ci łowić zarówno z brzegu, jak i z łódki,
- kołowrotek.
Taki zestaw pozwoli Ci na łowienie okoni, a przy odrobinie szczęścia i nabyciu doświadczenia, może nawet wymiarowego szczupaczka.
2. Zestaw przyzwoity, na średnim poziomie, ale bez napinki i szpanu:
- wędzisko, nie sugeruj się specjalnie jego długością, wędzisko ma taką dynamikę, która pozwala na osiąganie rzutów porównywalnych z wędziskami 250-260 cm,
- kołowrotek.
Moja Pani posługuje się tym zestawem już kilka sezonów. Nie potrzeba niczego lepszego do łowienia okoni i szczupaków niewstydliwych rozmiarów.
3. Zestaw "kto bogatemu zabroni":
- wędzisko,
- kołowrotek.
Nie miałem, nie używałem, ale przy tych cenach taki zestaw być może sam łowi bez udziału wędkarza, a na pewno wzbudza zazdrość innych "wędkarzy".
Wybór należy do Ciebie.
Nie wypowiadam się szczegółowo w sprawach linki i przynęt, bo to wymagałoby opracowania na kilka stron. Osobiście używam plecionki Sunline Siglon, a z przynęt sugeruję wahadełka, obrotóweczki, woblerki, i jeśli ktoś lubi - gumeczki. Osobiście uważam, że nasze wody jak kiedyś były "przebłyszczone" tak teraz są "przegumione" i wszelkigo rodzaju "blaszki" przeżywają swój renesans.

Połamania;)

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wind zamknął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...