Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Wybieram się w przyszłym tygodniu do Tomaszowa uiścić opłaty. Będzie mnie to kosztowało prawie podwójnie, bo za siebie i moją Panią. Całe szczęście że jestem stary i obejmuje mnie zniżka... ;)

Napisano
12 minut temu, Alexspin napisał:

Całe szczęście że jestem stary i obejmuje mnie zniżka... ;)

Alek, stary, to jest pies. Ty po prostu dojrzałeś do zniżki. ;)

Wpadnij na kawkę. 

Napisano
Godzinę temu, Jotes napisał:

(…) Wpadnij na kawkę. 

Bardzo chętnie, dziękuję za zaproszenie, ale przy zmianie telefonu gdzieś mi "wcięło" Twój numer. Mógłbyś wysłać na PW?

Napisano

Nie wiem czy to dobry działB)
Ani to kupiłem /dostałęm/ ani nowe bo owszem nieużywane ale ze 40 lat robiło za rezerwę strategiczną :)
PS nie sprzedam będę bronił do ostatniego naboju
 

przelotki.jpg

Napisano

Taką mam ogólną koncepcje :)
Bambulców zdatnych do reanimacji parę jest ale przelotki były problemem. Trafiłęm komplecik szklanych gdzieś po drodze ale jeden kij nie czyni wiosny B)

Napisano (edytowane)

Znaczy...kolor suwaka jest zgodny z kolorem zewnętrznym? ;) No to przynajmniej nigdy nie będziesz szukać, zawsze będzie "to widać" nawet spod sterty akcesoriów. :D 

A przy okazji, to kora topolowa?

Edytowane przez Docio
Napisano (edytowane)
W dniu 25.12.2018 o 11:09, Alexspin napisał:

Doskonały pomysł, wręcz godny Nobla. Jeśli za patent nie będziesz żądał zbyt wygórowanej ceny, też zastosuję... :brawa::D

Ps

Muszę pogadać z jakimś rodbuilerem, czy nie dorobiłby mi elementu szczytowego z wklejką do mojego Royala Spirita Casta.

 

Alek, stało się. Kijek ma już dwie różne szczytówki. Dzisiaj miałem parcie, poświęciłem 10 min i już zrobione. Ale wybrałem inny wariant. Obciąłem jeszcze niżej niż planowałem, a to z tego powodu, że we wklejce musiałbym wycinać przelotkę, skracać ją i ogólnie popsuć jej fajne ugięcie. Zaznaczyłem sobie białą nitką i ciąłem bzitką (mała szlifierka kątowa). Doszlifowałem dosłownie odrobinkę z grubości końcówkę wklejki tak, jak widać na oryginalnej, to białe na końcu. Po obcięciu otwór wewnętrzny miał 2,85 mm, a końcówka szczytówki 3,20 mm, więc 0,35 mm oszlifować, to był zaledwie moment. Obydwa elementy ustawiłem w załamaniu kątownika (taki wyrób hutniczy ;) ). Dwie kropelki supergluta i błyskawicznie wcisnąłem. W miejscu łączenia dałem po wierzchu kropelkę kleju i pozwoliłem jej opłynąć szczytówkę dookoła, następnie wytarłem nadmiar. Potem zrobiłem omotkę z cieniutkiej plecionki, zakolorowałem ją czarnym markerem i teraz czeka jeszcze na posmarowanie klejem już samej omotki dla wzmocnienia. Na koniec na omotkę nałożę lakieru bezbarwnego i nad wodę.

Oczywiście nie obeszło się bez prób. A jakże! Na sucho pracuje pięknie. Będzie superczuły kijek. ;) 

A tak to wyglądało:

1. Widok przecięcia,

2. Już sklejone,

3. Miejsce łączenia.

 

IMAG0095.jpg

IMAG0096.jpg

IMAG0097.jpg

Edytowane przez Jotes
błąd
Napisano
15 minut temu, Jotes napisał:

Obydwa elementy ustawiłem w załamaniu kątownika (taki wyrób hutniczy ;) ).

Dobrze Jarek że wyjaśniłeś, bo już myślałem że kątownik to taki okręt (pancernik, krążownik, kątownik). ;) A tak na poważnie, super że udało Ci się przerobić szczytówkę tak jak chciałeś. Ciekawe jak się sprawdzi w warunkach bojowych. A do maja już niedaleko... ;)

Napisano
5 minut temu, Ozet napisał:

Dobrze Jarek że wyjaśniłeś, bo już myślałem że kątownik to taki okręt

Zbyszek, kątownik to również taki nąrzędź pomiarowy, a to mogłoby wprowadzać w błąd. ;) Wyjaśnione? I wszystko jasne. ;)

Napisano

Moja kolekcja się powiększa i to o okazy szczególnie cenne, bo ręcznie robione. Nie ma na świecie drugiego identycznego ;) 

Długo wyczekiwany prezent od @Wartburg, bardzo Ci dziękuję Andrzeju

IMG_20190122_150934.jpg

i rzutem na taśmę nabyte dwa ostatnie "koziołki" od Spławika znad Wisły, czyli znanego i lubianego Pawła.

IMG_20190124_213104.jpg

Napisano (edytowane)

Koziołki powiadasz?
A ja takie, tylko mam poważny dylemat, strach do rzeki wrzucić bo jeszcze zabierze.
WINDA trzeba odizolować bo jego odchylenia są zaraźliwe:unsure:

 

20190115_221001.jpg

Edytowane przez Wartburg
Napisano

Niby podobne, ale to nie zupełnie są ośmiorniczki. Flying Lure ma rzadko spotykaną, specyficzną pracę. Używałem jej w latach 90-tych, później zniknęła z rynku. W sumie przynęta trudna, ale niezastąpiona w sytuacjach gdy trzeba spenetrować wodę pod głębokimi nawisami traw, lub pomostami. Jej pracę obrazuje filmik:

https://youtu.be/gVeno21_Y6M

Napisano
6 godzin temu, Alexspin napisał:

Używałem jej w latach 90-tych

A to przypadkiem nie to, co reklamowało Mango tuż po tym składanym metalowym mini spinningu? Tak mi też wygląda zalinkowany filmik.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...