Skocz do zawartości

Zimowy marazm i poluzowane klepki


Wartburg
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • 1 miesiąc temu...
Godzinę temu, Alexspin napisał:

Niby mróz nie tragiczny, u mnie -15', ale przymarzły mi wszystkie drzwi w samochodzie... :(

U mnie nie, za to mróz zamroził mi linki skrzyni biegów i chyba rozwalił pompę wspomagania sprzęgła.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem u mnie cieplej ale zamarzł mi tylny zamek od pasazerza, zobacze może jakie spłąwiki siekierą uciosam, bo mam "atak" konstruowania rowerow oczywiście tez z czasów uprzednich, jako przerywnik spłąwiczek no czemu nie. :)

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 hours ago, Wartburg said:

Nie wiem u mnie cieplej ale zamarzł mi tylny zamek od pasazerza

Suszarka do włosów i problem się rozwiąże. 

U nas okolice zera, trochę szronu na szybach i nic więcej. Wystarczy-5C i będzie paraliż kraju :) A gdyby spadło do tego kilka centymetrów śniegu to klęska żywiołowa :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Docio napisał:

U mnie nie, za to mróz zamroził mi linki skrzyni biegów i chyba rozwalił pompę wspomagania sprzęgła.

Serdecznie współczuję Zbyszku, bo to kłopot i nieplanowany wydatek.:(

14 godzin temu, zwykły michał napisał:

Suszarka do włosów i problem się rozwiąże.

Oczywiście, kłopot tylko z pociągnięciem przedłużacza z 6-go piętra i 300m parkingu...:diabelek:

Wczoraj po południu słońce trochę nagrzało samochód i udało się uruchomić drzwi. Przesmarowałem uszczelki grubo kremem i dziś rano obyło się bez niespodzianek.:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Alexspin napisał:

Przesmarowałem uszczelki grubo kremem

Proponuję wazelinę techniczną, która nie wchodzi, nawet ewentualnie, w reakcję z uszczelkami.

7 godzin temu, Alexspin napisał:

Serdecznie współczuję Zbyszku, bo to kłopot i nieplanowany wydatek.

Za współczucie dziękuję. Wszystko ma swój plan a wszelkie złośliwości losu ktoś mi odgórnie zaplanował z premedytacją i jakąś szaloną, cholerną wredotą. Jutro odbieram nakaz przeniesienia i przeprowadzka. Mam jedynie nadzieję, ze to będzie więcej niż 7 dni.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Alexspin napisał:

Gdzie Cię przenoszą?! :o

Do innego mieszkania. Dziś dostałem dokumenty z gminy i przenoszą mnie na drugi koniec dzielnicy do mniejszego lokalu. W sumie niedaleko, ale przeprowadzka jest nie na moje siły i zdrowie, i to mnie przeraża.

Część już się dowiedziałem, resztę dowiem się w administracji we wtorek.

Wyszukałem informacje o lokalu, powiem tak, nie jest źle. Nie mam jednak pojęcia o jego stanie technicznym.

Aha. Wisły z okna już nie będę widział. :( 

Edytowane przez Docio
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, ZbylR napisał:

Ty pewnie po szuflowaniu śniegu i konieczności ogrzania lokum miałbyś być może opinię cokolwiek odmienną.

Tu się mylisz i to ogromnie. Nigdy bym nie zamienił tego co tu mam na miasto. Wolność pod wszelkim rozumieniem tego słowa jest bezcenna. :) Rzeka, las i co tylko potrzebuję, wszystko na wyciągnięcie ręki i bezcenna cisza.

Tylko samolot czasem zaskrzeczy nad głową. W tej chwili akurat Airbus A330 z Eindhoven ląduje. To tak żebym nie zapomniał że w cywilizowanym świecie żyję.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Ubertroll
9 minut temu, zwykły michał napisał:

Gdybym miał wybierać to wolę zimę ze śniegiem zamiast tego co jest teraz. Około 5C, często pada, wieje wiatr że aż do kości i słońce raz na tydzień. 

Michał, ja dzisiaj ze 150 m2 miałem do odśnieżania. W dużej mierze mokry i ubity oponami, więc stalowa łopata do węgla poszła w ruch. Jakoś mi się nie tęskni do dodatkowych opadów. ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciurki pstrągowe to jakieś dwie godziny jazdy samochodem bo to raczej wypad do Walii. W Anglii będzie raptem kilka ciurków, dostęp ograniczony i pewnie tylko mucha bo krzywo patrzą na spinning. 

Kleni, jazi, szczupaków i okoni Ci u nas dostatek :) Sandacze są tępione jako szkodniki i teoretycznie można je zabierać a przynajmniej nie powinno się wypuszczać. Sumy to "nowość" zawleczona z kontynentu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...