wind Napisano 6 Stycznia 2022 Zgłoszenie Napisano 6 Stycznia 2022 Pikacz czy policjant, oto jest pytanie A może drgająca szczytówka?
mat-kmiec Napisano 6 Stycznia 2022 Zgłoszenie Napisano 6 Stycznia 2022 Lepsze sygnalizatory na full, żeby Kowalski na drugim brzegu wiedział, ze ciągnę rybę a on nie
zwykły michał Napisano 6 Stycznia 2022 Zgłoszenie Napisano 6 Stycznia 2022 Czyli pikacze Kowalski na drugim brzegu będzie wiedział że piszczy sygnalizator i nic więcej. 2
mikolaj łódzki Napisano 7 Stycznia 2022 Zgłoszenie Napisano 7 Stycznia 2022 13 godzin temu, zwykły michał napisał: Kowalski na drugim brzegu będzie wiedział że piszczy sygnalizator i nic więcej. I będzie go irytowało to bo przyjechał odpocząć a nie słuchać bez sensownego pipczenia (jest sensowne pipcznie ale ono niestety jest rzadkie w polszcze) . 2
Wartburg Napisano 7 Stycznia 2022 Zgłoszenie Napisano 7 Stycznia 2022 PIkacze bzikacze.... Dzwonek a najlepiej: "Z maszynky wrało i czubkiem po wodzie pacało" 4
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. wind Napisano 6 Lutego 2022 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 6 Lutego 2022 Pierwsze wędkowanie A.D.2022 za nami. Miejscówka znana czyli Nogat w Kępkach. Żyzne zwykle miejsce tym razem nie dało ani jednej ryby. Było za to wietrznie, słonecznie, deszczowo i trochę śnieżnie . Za to odkryliśmy nowy gatunek drzewa, "koszykowe" Oczywiście tradycji musiało stać się zadość i właściwie to było głównym celem wypadu. 6
mopsik Napisano 7 Lutego 2022 Zgłoszenie Napisano 7 Lutego 2022 Woda jeszcze lodowata i zanim rybki wyczują jedzenie mija wiele godzin...a potem jeszcze musi im się chcieć jeść .I muszą być w okolicy np łowienie niedaleko zimowisk.Ale ta radość z pobytu nad wodą - bezcenne.Miałem jechać na kanały ale o 6,30 przestraszyłem się wiatru i deszczu.O 9tej żałowalem że nie pojechałem. Może za tydzień u mnie zatańczy spławiczek. 2
wind Napisano 27 Lutego 2022 Autor Zgłoszenie Napisano 27 Lutego 2022 Sobota ponownie w Kępkach nad Nogatem, tym razem vis a vis poprzedniej miejscówki. Jedno branie u Pawła, zacięte i wyholowane. Tradycyjna kiełbacha z ogniska oczywiście zaliczona . 3
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. wind Napisano 13 Marca 2022 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 13 Marca 2022 Dla mnie to była wycieczka stricte spławikowa ale zwykle federka z boku stawiam Tym razem dwa brania, dwa zacięte, jedna ryba wyholowana. Moja Oczywiście tradycyjny kawałek kiełbachy z ognia smakował jak zwykle wybornie. 5
mikolaj łódzki Napisano 26 Marca 2022 Zgłoszenie Napisano 26 Marca 2022 Jutro jeżeli wszystko będzie dobrze to będzie się działo . 2
mikolaj łódzki Napisano 27 Marca 2022 Zgłoszenie Napisano 27 Marca 2022 Byłem na pacyfiku no i coś czego się nie spodziewałem chmara ludzi ogrom znacznie więcej niż w wrześniu który jest przecież lepszy do łowienia . No ale niewiele to zmieniło bo był przestój ,gdyby ryby miały ręce i umiały pisać wystawiły by wielką tabliczkę z napisem ''dzisiaj zamknięte nie bierzemy'' . Za to odkryłem nawą gamę smrodu związaną z olejem halibutowym . Ale najważniejsze jest to że sobie posiedziałem i powygrzewałem się w słoneczku. 2
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. mopsik Napisano 3 Kwietnia 2022 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 3 Kwietnia 2022 Tydzień temu w dziale spławikowym deklarowałem Wisłę .I tak się stało.Wisła - okolice Kiezmarku.Miejsce wybrałem zasadniczo pod siebie tj osłonięte od wiatru bo zamierzałem rozpalić ognisko i upiec kiełbaskę a wiatr by mi przeszkadzał.Łowiłem na wypłyceniu i dzieki temu wynik był taki jaki był.Malutkie krąpiki ,malutkie takie do 10 cm jazie i kilka certek --- też 10 cm.Woda zimna ,w kanałach dużo cieplejsza.Jeszcze za wcześnie na Wisełkę. 5
Docio Napisano 3 Kwietnia 2022 Zgłoszenie Napisano 3 Kwietnia 2022 Nowatorskie wykorzystanie podpórek wędkarskich. Banalnie oczywiste. A jakoś na to nie wpadłem. 1
mopsik Napisano 3 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 3 Maja 2022 Hej.Tak jak deklarowałem w dziale spławikowym tak i pojechałem nad Wisłę.Pogoda OK tj bez mocnego wiatru,bez deszczu.Pierwszy rzut i po minucie certa ponad 30 cm...oooo będzie się działo pomyślałem...i co ? I nic...dalej już tylko certki po 20 cm jedna za drugą.Nic wiekszego.Była też kiełbacha jak zawsze nad Wisłą (sorki za fotę gdzie jedna już nieźle dojedzona).Certy co niektóre poobijane po tarle i chudzinki .Mało tłuszczu im zostało po jesieni gdy były waleczne,umięśnione :) 4
wind Napisano 3 Maja 2022 Autor Zgłoszenie Napisano 3 Maja 2022 W sobotę byliśmy z Pawłem nad Szkarpawą w miejscu zwanym Gdańską Głową. I w sumie to wszystko, co można napisać o tym wypadzie .... 3
Gość Ubertroll Napisano 8 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 8 Maja 2022 Drapieżniki strajkują, więc trzeba się ratować karasiami z PZW.
mopsik Napisano 8 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 8 Maja 2022 (edytowane) Na Wiśle drapieżnik gonił,wyglądało to na bolenia ale ja dzisiaj tak jak tydzień temu zasiadłem z feederami.I jak tydzień temu brała certa w ilości ogromnej,po zarzuceniu po minucie branie .Niestety sama drobna ,raptem 3 sztuki w wymiarze.Pogoda super..Wisła ma to coś w sobie Edytowane 8 Maja 2022 przez mopsik 3
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. mikolaj łódzki Napisano 8 Maja 2022 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoszenie Napisano 8 Maja 2022 Pierwszą ryba powyżej 20 centymetrów . No cóż były tylko 3 takie ale za to w 20 minut* po 4 godzinach siedznia*. Wszystkie złowiłem na podajnik metodę. Wypełniony ciastem z kaszy manny a za przynętę służyła mi kukurydza na włosie. Miałbyć to wyjazd spławikowy ale po 2 godzinach spławikowania zmieniłem na grunt . 5
Gość Ubertroll Napisano 9 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 9 Maja 2022 (edytowane) Edytowane 9 Maja 2022 przez Ubertroll
mikolaj łódzki Napisano 15 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 15 Maja 2022 ⁹ Pierwszy w tym sezonie i jeden z najbrzytrzych jakiego złapałem. Brał na cztery razy ,dwa razy nie zaciołem a za trzecim spiął mi się bo próbowałem ciągnąć bardziej siłowo. Łowiłem na metodę. Po egzaminach powrócę do tematu podajnika diy. I skończę projekt który zacząłem robić przedwczoraj- potężny buzz bar nadający się do wbijania gwodzi. Dodam tylko że były jeszcze 4 ryby w postacią karasiów niestety małe do 20 cm. Ale podsumowywując wyniki i presję (dużo ludzi szczególnie na początku) oraz czas 3 godziny nie jest źle. 4
mopsik Napisano 16 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 16 Maja 2022 W dniu 9.05.2022 o 19:46, Ubertroll napisał: Jakbyś tak jeszcze napisał na co wzięła ładna rybka,co za woda ? Kanał ? staw ?...no chwal się 1
PiotrekSz Napisano 16 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 16 Maja 2022 Ja w niedzielę byłem po południu 3 godziny na łowisku pzw u mnie w okolicy małopolska zalew Wolbrom i mniej więcej podobnej wielkości Karp na klasycznego feedera wziął na 3 pinki 1 biały i 1 kaster i podobnie dwie spinki i potem delikatny hol i wyszedł. 3
Gość Ubertroll Napisano 16 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 16 Maja 2022 (edytowane) Podmiejski zalew "no kill". A dłubię na przysłowiową metodę. W podajnik pellet 2 mm, na włosa pellecik 6 mm. Bez żadnych dodatków. Dziś mizeria, 3 karasie, 2 leszczyki, 1 linek i kilka wzdręg. Edytowane 16 Maja 2022 przez Ubertroll
zwykły michał Napisano 16 Maja 2022 Zgłoszenie Napisano 16 Maja 2022 Nie pamiętam już kiedy ostatni raz złowiłem karasia. Nie ma tam gdzie łowię
Rekomendowane odpowiedzi