Skocz do zawartości

Gruntowe 2022


wind
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ubertroll

Krótka sesyjka nad wodą. Jedno branie, jedna ryba, choć w pobliżu było ich kilkanaście. Tradycyjnie pellecik w podajnik i pellecik na włosa. 

Ciekawa sytuacja, bo w czasie holu 1 karp pływał sobie obok niego z minutę. Prawie grzbiet w grzbiet.

IMG_20220609_193333.jpg

Edytowane przez Ubertroll
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

Nudno było w Drewnicy, tym razem wykorzystałem dzień wolny i wyskoczyłem nad jezioro Marchowo Zachodnie.

IMG_20220714_075321.jpg

Miały być liny i karasie a pokazał się jeden przyzwoity leszczyk na dobry początek

IMG_20220714_080639.jpg

i całkiem ładny okonek na koniec

IMG_20220714_103926.jpg

Poza tym drobna i bardzo drobna płotka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, kat_636 napisał:

Też w miniony weekend widziałam bociany, ale nie jeden a dwa.

W takich okolicznościach przyrody już bym się bał. Jedno trudno wyprowadzić na człowieka w tych czasach, a dwoje to  wyczyn godny medalu. :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, zwykły michał napisał:

Mamy co jeść i dochody mniejsze lub większe

Gdybyś sformułował to stwierdzenie publicznie, to nie mam pojęcia jaka byłaby reakcja ale najdelikatniejsza to zapewne abyś się nie wychylał bo żyjesz w normalnym kraju i zarabiasz prawdziwe pieniądze. Zupełnie jak z lat 70-80 ubiegłego stulecia.

Musiałbyś być tu na stałe, robić zakupy, poruszać się po mieście. Jeszcze kilka miesięcy temu będąc w sklepie sieciówki średniej wielkości ok godz 9:00 zakupy robiło 20-30 osób poprodukcyjnych. Czasem robotnicy i matki z malutkimi dziećmi. Na parkingu przed sklepem był tłok a parking lekko na 100 pojazdów. Dziś, gdyby nie oświetlenie, to można by pomyśleć, że sklep zamknięty. 5-6 osób a emerytem jestem tylko ja.

Drugim przykładem jest parking przed blokiem, w którym mieszkam. Parking na 35 pojazdów i co dzień rano wyjeżdżało 10-12 samochodów, dziś 2-3.

Sąsiadka emerytka, którą często zabieram do sklepu zawsze robiła zakupy za 150-200 pln, bo i dla dzieciaków, czyli córki, wnuczki, zięcia. Od dłuższego czasu jej zakupy zamykają się do 100 pln bo nie ma z czego oszczędzić na jakiekolwiek przyjemności, gdyż te luźne kwoty pożarły wręcz koszty mediów.

Jeśli żyjesz na tyle długo aby pamiętać wspomniane lata poprzedniej dekady, to wiedz, że zatoczyliśmy historyczne koło i obecnie znajdujemy się w takim samym systemie kumoterstwa, cwaniactwa, szczucia i nienawiści.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minutes ago, Docio said:

Jeśli żyjesz na tyle długo aby pamiętać wspomniane lata poprzedniej dekady, to wiedz, że zatoczyliśmy historyczne koło i obecnie znajdujemy się w takim samym systemie kumoterstwa, cwaniactwa, szczucia i nienawiści.

Urodziłem się w 1980 więc trochę pamiętam ale słyszałem też sporo opowieści. Mieszkam poza krajem od 2005 roku ale mam znajomych i rodzinę więc jestem w miarę na bieżąco. Kiedy pojadę do Polski widzę jak zmieniła się okolica, ludzie budują i remontują domy, kupują nowe samochody itp. Skądś biorą na to pieniądze.

Inflacja i wysokie ceny energii to nowość od kilku miesięcy i nie tylko w Polsce. W ciągu kilku miesięcy paliwo podrożało o 40%, energia o 200% a nawet więcej. Przeciętnie zarabiająca osoba żyjąca w domu o słabej izolacji cieplnej (czyli grubo ponad połowa populacji) wydaje 30-40% zarobków na rachunek za prąd i gaz.  

Jest takie angielskie powiedzenie, że za płotem trawa jest bardziej zielona. I na tym zakończmy ten smutny temat.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość kat_636

Zwykly Michale - piszac "dziwne czasy" nie mialam na mysli kwestię narzekania na cokolwiek.

Mysle ze na bank lepiej byloby najpierw dopytac kogos o cos, niz od razu zrobic pewne "pomówienie czy dopowiedzenie"

To tak na przyszlosc ; )

Milego dnia wszystkim

Kasia

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 tygodni później...

Taka sobie hybryda. Pierwsza w życiu ryba złowiona na kanapkę ze sztucznego robaka i pszenicy. Nie mierzona ani nie ważona bo nie przykładam do tego uwagi i nie mam nawet akcesoriów. Na oko ponad 30 cm długości a to już niezły wynik w takim łowisku.

Zanęta to gotowana pszenica przechowywana przez kilka dni w garażu żeby nabrała zapachu. Wczoraj dołożyłem kukurydzy żeby się przegryzła :) 

IMG_20220821_135428_580.jpg

IMG_20220821_111910_917.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Przeskoki jak to w quick dragu zawsze występują ale są akceptowalne. Samo wybieranie jest płynne (jednak trochę mniej niż w cematarach). Czuję duży przekok między ceymarami a mantrą. Praca jest płynniejsza i ma dużo więcej siły. Dziś ( właściwie wczoraj) holowałem taką 5-7 ładnie szła praktycznie nie czułem oporu na kołowrotku tylko na wędce. Dobrze nawija dalekie rzuty zdecydowanie nie stanowią problemu. Klip metalowy działa świetnie i aktualnie zadziałał jak bezpieczny klip w 100% przypadków. Dobra ma jedną wadę jest on dość mały i przez to żyłka czasami z jego wypada ( głównie kiedy nie jest napieta ). No cóż coś za coś. Nawój też jest większy niż w ceymaryach. Jedyny większy mankament to korbka. Nie pasuje mi po prostu sam uchwyt nie odpowiada mi faktura i kształt (miałem kiedyś problemy z sensorycznościa a może wydziwiam nie wiem). To taki krótki opowiastek o kołowrotku. Reasumując kupię jeszcze jedną (jak sprzedam ceymary bo osoba która sie ze mną umawiała okazała się być bez pieniędzy) do tego szpule 8000 i czuje ze będzie dobrze.

Nie wycholowalem żadnej ryby bo postanowiłem że nauczę się cholować ryby na haki inne niż kamassan t360.

 

Edytowane przez mikolaj łódzki
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • hege odpiął i zamknął ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...