-
Postów
5 484 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Za to cena karmy dla kaczek spadła. Dla jasności, to nie polityka lecz nawiązanie do tego, fantastycznego tekstu.
-
Kurde coś fajnego i nie zauważyłem... No dobra, precz z polityką ale chyba teksty o świętach to chyba nie są banowane? Sprawdzimy... Wczoraj 07.06.2018 był Międzynarodowy Dzień Seksu. W związku z tym yhm, yhm wszystkie partie polityczne, bo najlepsze na stres bzykanie jest, jak mawiała pewna pszczółka...
-
Kilka pytań po dłuższej przerwie -pomoc w wyborze
Docio odpowiedział JanuszWedki wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Moim zdaniem, wyłącznie w moim subiektywnym rozważaniu... Ad1. 0,20 mm na grunt. Przy pickerze z cw do 40 g to nawet za dużo. Ad2. Zasadniczo kupienie żyłki nie tonącej w naszym kraju graniczy z cudem. Śmiało można założyć, że wszystkie jakie spotkasz w sklepach są tonące, a po umyciu w płynie do naczyń pominie się błąd technologiczny i resztki smarów na niej. Ad3. W tym konkretnym przypadku sprzętowym: grunt - 0,18 (obecna 0,20); 0,14; hak dopasowany do wielkości przynęty; spławik - 0,14; 0,12; hak jak wyżej. Ad4. Tu nie ma reguły, trzeba kombinować. Raz będzie to 10 cm, innym razem 30 cm, a jeszcze kiedy indziej 1 m. Standardowo proponuję zacząć od długości 20-30cm Ad5. Nie ustawiam, chyba że cały zestaw montuję jako wolno tonący do połowu z opadu. Na wymienionych zbiornikach w aspekcie wspomnianych gatunków zdecydowanie skuteczne będzie łowienie z dna. Rozwiązań jest wiele, osobiście główne obciążenie montuję ponad krętlikiem łączącym przypon z żyłką główną a śrucinę wskazującą ok 10 cm ponad hakiem. Główne obciążenie nie leży na dnie i staram się aby było ono jedyne, gdyż liczę na siłę bezwładności, która nie pozwoli przestawiać się zestawowi. Ad6. Z gruntu nie przy gruncie, kwestia jednolitego nazewnictwa aby nie było wątpliwości i złych wniosków. Na wodzie stojącej zawsze odradzam koszyk. Byle jaka sprężyna jest co najmniej o klasę skuteczniejsza, nic ie trzeba kombinować, nic szarpać a zanęta i tak o wiele lepiej się uwalnia. Standardowa sprężyna zanętowa (ok 5 cm długości, mała ma ok 3 cm), nie musi mieć dociążenia. Ładuje się w nią ok 25 g zanęty co przy cw wędziska 40 g daje optymalne obciążenie do precyzyjnego umieszczenia zestawu w łowisku A na koniec. Tak naprawdę gdybyś poświęcił ok godziny na poszperanie w necie i przeczytanie kilku tekstów technicznych o połowie oraz monografie wspomnianych gatunków, to sam byś uzyskał odpowiedź na te wszystkie pytania oraz na te, których jeszcze nie zadałeś, a na pewno się pojawią. Wybacz śmiałość ale ostro zalatuje lenistwem. -
Yyyyyyy, miałem malucha 650 i palił więcej niż obecny Doblo 1,9 JTD, niezaleznie, czy miasto, czy trasa. Nie, w trasie maluch jest zdecydowanie zdeklasowany. Tankowałem tydzień temu za 4,97, dziś przejeżdżałem obok, co prawda, innej stacji ale zauważyłem ON 5,99. Jak tendencja się utrzyma to jak nic za miesiąc media zostaną zawalone nową ofertą kredytową banków - wakacyjny kredyt na tankowanie.
-
"Lepiej" to moim zdaniem mało adekwatne słowo do sytuacji, gdy ktoś nie chce płacić. Nawet komercje C&R są płatne i to jakby drożej niż te, z których ryby można zabrać. Zamiast "lepiej" użyłbym - nie masz wyboru, lecz tu chyba zadziałała ojcowska troska.
-
Ta dziurka na żyłkę...jak dla mnie wygląda nie dość, że podejrzanie, to w dodatku całkiem znajomo. Akurat nie w bombce ale kiedyś, dawno, dawno temu wszedłem w posiadanie spławika właśnie z takim plastykowym kilem i taką małą dziureczką na przewleczenie żyłki. Wyporność była słuszna, bo coś około 5 g ale nawet zamontowanie pojedynczego obciążenia nie zapobiegało klinowaniu się żyłki w tej dziurce. Grubość kila stwarza "niezdrowe" kąty i żyłka co jakiś czas się klinowała a zestaw nie osiągał zadanej głębokości. Zrobiłem to co robiłem sam, usunąłem kil (nie był osobno), wstawiłem dębowy, zrobiłem wgłębienie, obciąłem cążkami jedno oczko krętlika i wkleiłem go na distal. Wstawiłbym zdjęcie ale jak większość rzeczy u mnie, "poszedł do ludzi". Tu też można albo doczepić oczko jak pisał Wartburg, albo inne rozwiązanie oprócz powiększenia tego otworu oczywiście. Decyzja należy do Ciebie choć nie wykluczam wpierw testów nad wodą.
-
Pomyśl o wielkości pyszczka okonia, który w stosunku do odpowiednika wielkości leszcza lub karpia, jest mniejszy i to sporo. Zakładając, że Twoje "małe" płotki i uklejki, to takie do 10 cm, osobiście wybrałbym hak, z zaprezentowanych, nr 8 - 4.
-
Pytanie na temat spinningu i dokumentów
Docio odpowiedział NiKoDeM wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Hege plusik za chęć pomocy ale to kolejny kolega, który nie wie jakie dokumenty posiada, co opłacił i za co, choć jak byk stoi przy opłatach w Okręgu. Ja mam swoje podejrzenia, więc się nie odzywam, nie będę ułatwiał ale i nie utrudniał. -
Mini testy plecionek do castingu.
Docio odpowiedział Alexspin wna temat w Testy sprzętu wędkarskiego
Dla mnie maxi a nie mini, bo nie sponsorowany a uczciwy od strony użytkownika. -
Nie opłacanie karty, a powrót do wędkarstwa.
Docio odpowiedział franc wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Kartę Wędkarską zdaje się i opłaca raz w życiu,czyli egzaminu nie zdajesz. Coroczne opłaty to składki organizacyjne i licencyjne na połów w legitymacji członkowskiej. Konkretne stawki masz podane na stronie swojego Okręgu. -
Dobór sprzętu na spławik - pomocy
Docio odpowiedział shaymon wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Każdy łowi tym na co go stać, ważne aby miał z tego radochę. Zgodnie z Twoją deklaracją proponuję wędzisko 400-450 cm o cw 5-20 g lub 5-25 g. Żyłka główna 0,16-0,18 mm, przypon 0,10-0,12 mm. Haki dostosowane do wielkości przynęty jednak rozmiary "akwaryjne" bym ominął. Łowiąc w toni wybrałbym rozmiar 18-14 a kładąc większą przynętę na dnie 12-8. No i nieśmiertelny krętlik do połączenia żyłki głównej z przyponem, w zupełności wystarczy rozmiar 8. Kołowrotek rozmiar 200 będzie w zupełności wystarczający. Co do firm to dostosuj swój portfel do zaproponowanych szczegółów i powinno być dobrze. Osobiście proponuję firmę Jaxon, która ma zdecydowanie najlepszy i najbardziej wyrozumiały serwis, co pozwoli cieszyć się dłużej wędziskiem oraz kołowrotkiem, a tym samym lepiej opanować technikę i poznać więcej potrzeb i wymagań co do sprzętu jakie Cię w miarę łowienia dopadną. -
Można, można, gdyż nie zależy to od sprzętu lecz od umiejętności. Wind nadmienił o płotkach, ja wspomnę o smużącej gdyż w niemal każdej wodzie jest drobnica, która żeruje w toni. Ale co z tego gdy nieznane jest łowisko. Woda może mieć uciąg i smużącą zanętę dość szybko przeniesie sąsiadowi, a to już nęcenie sąsiadowi a nie sobie. Dno może być równe lub spadziste i tu też powstaje różnica pomiędzy zanętą lekką i ciężką, gdyż wiadomo, że "pod stok" żerują leszcze ale reszta na pierwszej półce, choćby niewielkiej. Ciężka zanęta zatrzyma się na stoku a lekka prawidłowo sturla się na półkę. No i jeszcze, czy nęcić punktowo, czy obszarowo. Aby odpowiedzieć na te pytania trzeba mimo wszystko udać się nad wodę. Ale wcześniej rozpoznanie, plan batymetryczny, rejon wody gdzie będą zawody, wywiad o dominujących gatunkach, itd, itp. A można zgoła z całkiem odmiennej strony. Pojechać wyposażonym w swoje sprawdzone specyfiki i rozpocząć bój swoimi wytrenowanymi technikami, całkowicie na luzie, totalnie dla fanu ale z groźną miną aby inni się spinali
-
Fachowcy robią treningi na danej wodzie i testują wszelkie mieszanki. Pytanie jest proste, czy jesteś zawodowcem, czy wolisz wróżenie z ...zanęty.
-
100% braku skręcenia żyłki daje wzrost zadowolenia o 100% z samego łowienia, co może wpłynąć na 100% wzrost połowu przy 100% wzroście zadowolenia z zestawu. A jak wiadomo wzrost zadowolenia o 100% może być zdecydowanie odczuwalny nie tylko przez łowcę ale też przez żonę łowcy, jak ktokolwiek by to odczytał...a ja rozumiem.
-
Głównie wody stojące nie wyklucza rzek a to ważniejszy czynnik. Ważniejszy gdyż najdelikatniejsza szczytówka w feederze z cw 150g bez problemu pokaże Ci branie 15 cm płotki a feederem z cw 80g nie utrzymasz zestawu nawet na skraju nurtu.
-
Czy można łowić szczupaka od 28.04
Docio odpowiedział Adam Pevko Wisniewski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Aż musiałem sprawdzić. Prawda, od 2014 (a może nawet wcześniej), niedziele są ustawowo wolne. Za zamieszanie przepraszam i dzięki Ozet za czujność, bo to ważne. -
Czy można łowić szczupaka od 28.04
Docio odpowiedział Adam Pevko Wisniewski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Małe sprostowanie. Okres ochronny skraca się gdy dzień przed okresem ochronnym jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Niedziela nie jest takim dniem tak jak i żaden inny dzień tygodnia. Dni ustawowo wolne od pracy łatwo sprawdzić wpisując hasło w google. -
Sprzęt sumowy dla początkującego.
Docio odpowiedział adrian99 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Moim zdaniem, z którym absolutnie nie trzeba się zgadzać, mniej ważne jest na co będziesz łowił a bardziej gdzie. Jeśli to wody stojące, to wędzisko wytrzyma a o żyłce napisał już Wartburg. Jeśli jednak rzeka to niestety wędzisko się nie sprawdzi o ile będziesz polował przez całą dobę. Są szanse połowu nim na płyciznach, gdzie co kilka dni żeruje na drobnicy ale każda próba pokuszenia się połowu w nurcie okaże się porażką. W nurcie rzadko kiedy da się utrzymać obciążenie 250g. U podstaw przykos i przy dołkach jest to nawet nierealne gdyż tam to i 500g może być za mało. Wędzisko ogranicza do zdecydowanie płaskich miejsc i po dobrze rozpoznanym łowisku można podać sumowi przynętę na skraj dołka z dość dużą szansą na sukces. Niestety dla tego wędziska bezpieczne obciążenie to max 150g. Oczywiście można pokusić się o większe lecz moim zdaniem realne jest co najwyżej 100g lecz to będzie spychane przez nurt do brzegu. 150g tak krótkim wędziskiem nie oderwiesz od dna przy ściąganiu zestawu i będzie po nim szorowało aż do pierwszego zaczepu i...zmiana zestawu. I tak w kółko, zarzucenie, ściąganie, zaczep, zerwanie. Rozpoznanie łowiska jest kluczowe, jeśli są zaczepy a nurt silny to nic nie pomoże, potrzeba dużego obciążenia i długiego wędziska. Ja kiedyś tak zrobiłem i do dziś nie żałuję. Mogę łowić gdziekolwiek a jeśli warunki sprzyjają to i obciążenie 50g mi nie przeszkadza choć wędzisko mam 150-250g oraz 4,2m długości. Jednak najważniejsze, że mogę spokojnie zarzucać 150g w nurt Wisły, Narwi, Bugu lub Warty (w niej jeszcze nie miałem przyjemności), i nie przejmować się zaczepami, bo tak mocnym i długim wędziskiem zawsze jestem w stanie natychmiast poderwać zestaw z dna. -
Ozet nawet nie wiesz jak się ucieszyłem na ten post. W końcu mogę ze spokojnym sumieniem przerwać mój priv. Gdybym mógł kliknąłbym 10 serduszek. A dla chętnych kilka dodatkowych informacji. Nie mam pojęcia czy kolega używa krętlików, gdyż raz pisze, że są firmowo z przyponami, na oko z plecionki, a raz, że łączy wyłącznie na dwie pętle. Nie wiem jakich stoperów używa aby pod ciężarem koszyczka nie zjechały na hak, zagajenie o koralikach pominął. Normalnie kamień z serca. Ozet a przy okazji... Od jakiejś dekady żyłka konfekcjonowana jest na szpulach poprzez nawój bezpośredni bez wstępnego skręcenia. Jeśli takowe występuje to informacja o tym jest wyraźnie zaznaczona na naklejce. Dodatkowo korzystając za szpul 500m i więcej jest 99% pewności, że to nawój bezpośredni choćby nie było naklejki. Osobiście zrobiłem sobie "dynks" do szpul mocowany w uchwycie wiertarki z regulatorem obrotów i przewijam żyłkę bezpośrednio. Problem skręcania występuje dopiero podczas połowu po wielokrotnym przerzuceniu zestawu.
-
Ano właśnie. Małe rybki rozmiaru "żywiec" prędzej ciągają spławik niż go zanurzą. I jeszcze coś mi się przypomniało. Stawny jak zaopatrzysz się w tanie dwie szpulki taśmy teflonowej, białej i czarnej, to będziesz przygotowany na każdą ewentualność.
-
Rosówka (Lumbricus terrestris), czyli dżdżownica ziemna
Docio odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Przynęty naturalne
7s w Google -
Oj tam zaraz kupować... Wiadomo, fajnie jak się sprzęt powiększa ale rozwiązań jest około mnóstwo. Czarny wentyl rowerowy nasunąć na końcówkę antenki, czarny lakier do paznokci na końcówkę i można też strzelić szlaczek jakiś szerszy, emalie Humbrol, Revel, mazaki wodoodporne, koszulka termokurczliwa czarna, itd, itp. Wbrew kolorowemu szaleństwu jakie widać w sklepach na spławikach, takich drobnych pierścieni na antence z kilku metrów już nie widać - zlewają się. Podczas wieloletniej walki z kolorami doszedłem do wniosku, że przy każdej pogodzie i na każdym tle antenka w centymetrowe biało-czarne paski zawsze jest widoczna.
-
Widziałem szczupaki po zacięciu krążące w kółko, chodzące z jednej strony na drugą, murujące do dna, uciekające do brzegu (niekoniecznie w zarośla), a nawet tańczącego na ogonie jak pstrąg. Niemal za każdym razem po uniesieniu łba szczupaka nad wodę miotał nią okrutnie aby się uwolnić od tego co go trzymało i wiodło na niechybne zatracenie. Niestety nigdy nie widziałem szczupaka radującego się życiem i pluskającego po powierzchni ale, że to istota żywa to nic wykluczyć nie można.
-
Wczesną wiosną moje pierwsze ryby, to zawsze okonie były choćbym nastawiał się na...dinozaury.
-
Woda się podnosi, topnieje śnieg w górach a to bardzo zimna dawka wody. W efekcie woda może być zimniejsza niż tydzień temu a to w żaden sposób nie sprzyja ruszeniu się ryb. Z drugiej strony są wody inne niż rzeki Te trzy dni, dla nas odczuwalnie bardzo ciepłe, ale na podniesienie temperatury wody o 2-3°C potrzeba jeszcze kilku takich lub nawet cieplejszych, aby rozpoczęło się żerowanie i przysposobienie do tarła. Pewności nie mam ale gdzieś, kiedyś czytałem, że ryby na poważnie do tarła podchodzą gdy temperatura wody osiągnie 12°C. Nie potrzeba jakiejś specjalnej magii aby mniej więcej określić temperaturę wody, a nawet termometr do wody niepotrzebny. Oznaką ocieplenia wód wiosną są pierwsze mgły. Gdy temperatura wody jest wyższa niż otoczenia podczas wieczornego lub porannego ochłodzenia wtedy pojawiają się mgły. A skoro się pojawią to wystarczy spojrzeć na termometr zaokienny i już wiadomo. Druga sprawa to temperatura powierzchniowa i temperatura na głębokości tarła. Karpiowate zasadniczo odbywają tarło na głębokości 1-2m i to tam powinna być ta minimalna temperatura.
