-
Postów
5 479 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Docio
-
Ta dziurka na żyłkę...jak dla mnie wygląda nie dość, że podejrzanie, to w dodatku całkiem znajomo. Akurat nie w bombce ale kiedyś, dawno, dawno temu wszedłem w posiadanie spławika właśnie z takim plastykowym kilem i taką małą dziureczką na przewleczenie żyłki. Wyporność była słuszna, bo coś około 5 g ale nawet zamontowanie pojedynczego obciążenia nie zapobiegało klinowaniu się żyłki w tej dziurce. Grubość kila stwarza "niezdrowe" kąty i żyłka co jakiś czas się klinowała a zestaw nie osiągał zadanej głębokości. Zrobiłem to co robiłem sam, usunąłem kil (nie był osobno), wstawiłem dębowy, zrobiłem wgłębienie, obciąłem cążkami jedno oczko krętlika i wkleiłem go na distal. Wstawiłbym zdjęcie ale jak większość rzeczy u mnie, "poszedł do ludzi". Tu też można albo doczepić oczko jak pisał Wartburg, albo inne rozwiązanie oprócz powiększenia tego otworu oczywiście. Decyzja należy do Ciebie choć nie wykluczam wpierw testów nad wodą.
-
Pomyśl o wielkości pyszczka okonia, który w stosunku do odpowiednika wielkości leszcza lub karpia, jest mniejszy i to sporo. Zakładając, że Twoje "małe" płotki i uklejki, to takie do 10 cm, osobiście wybrałbym hak, z zaprezentowanych, nr 8 - 4.
-
Pytanie na temat spinningu i dokumentów
Docio odpowiedział NiKoDeM wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Hege plusik za chęć pomocy ale to kolejny kolega, który nie wie jakie dokumenty posiada, co opłacił i za co, choć jak byk stoi przy opłatach w Okręgu. Ja mam swoje podejrzenia, więc się nie odzywam, nie będę ułatwiał ale i nie utrudniał. -
Mini testy plecionek do castingu.
Docio odpowiedział Alexspin wna temat w Testy sprzętu wędkarskiego
Dla mnie maxi a nie mini, bo nie sponsorowany a uczciwy od strony użytkownika. -
Nie opłacanie karty, a powrót do wędkarstwa.
Docio odpowiedział franc wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Kartę Wędkarską zdaje się i opłaca raz w życiu,czyli egzaminu nie zdajesz. Coroczne opłaty to składki organizacyjne i licencyjne na połów w legitymacji członkowskiej. Konkretne stawki masz podane na stronie swojego Okręgu. -
Dobór sprzętu na spławik - pomocy
Docio odpowiedział shaymon wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Każdy łowi tym na co go stać, ważne aby miał z tego radochę. Zgodnie z Twoją deklaracją proponuję wędzisko 400-450 cm o cw 5-20 g lub 5-25 g. Żyłka główna 0,16-0,18 mm, przypon 0,10-0,12 mm. Haki dostosowane do wielkości przynęty jednak rozmiary "akwaryjne" bym ominął. Łowiąc w toni wybrałbym rozmiar 18-14 a kładąc większą przynętę na dnie 12-8. No i nieśmiertelny krętlik do połączenia żyłki głównej z przyponem, w zupełności wystarczy rozmiar 8. Kołowrotek rozmiar 200 będzie w zupełności wystarczający. Co do firm to dostosuj swój portfel do zaproponowanych szczegółów i powinno być dobrze. Osobiście proponuję firmę Jaxon, która ma zdecydowanie najlepszy i najbardziej wyrozumiały serwis, co pozwoli cieszyć się dłużej wędziskiem oraz kołowrotkiem, a tym samym lepiej opanować technikę i poznać więcej potrzeb i wymagań co do sprzętu jakie Cię w miarę łowienia dopadną. -
Można, można, gdyż nie zależy to od sprzętu lecz od umiejętności. Wind nadmienił o płotkach, ja wspomnę o smużącej gdyż w niemal każdej wodzie jest drobnica, która żeruje w toni. Ale co z tego gdy nieznane jest łowisko. Woda może mieć uciąg i smużącą zanętę dość szybko przeniesie sąsiadowi, a to już nęcenie sąsiadowi a nie sobie. Dno może być równe lub spadziste i tu też powstaje różnica pomiędzy zanętą lekką i ciężką, gdyż wiadomo, że "pod stok" żerują leszcze ale reszta na pierwszej półce, choćby niewielkiej. Ciężka zanęta zatrzyma się na stoku a lekka prawidłowo sturla się na półkę. No i jeszcze, czy nęcić punktowo, czy obszarowo. Aby odpowiedzieć na te pytania trzeba mimo wszystko udać się nad wodę. Ale wcześniej rozpoznanie, plan batymetryczny, rejon wody gdzie będą zawody, wywiad o dominujących gatunkach, itd, itp. A można zgoła z całkiem odmiennej strony. Pojechać wyposażonym w swoje sprawdzone specyfiki i rozpocząć bój swoimi wytrenowanymi technikami, całkowicie na luzie, totalnie dla fanu ale z groźną miną aby inni się spinali
-
Fachowcy robią treningi na danej wodzie i testują wszelkie mieszanki. Pytanie jest proste, czy jesteś zawodowcem, czy wolisz wróżenie z ...zanęty.
-
100% braku skręcenia żyłki daje wzrost zadowolenia o 100% z samego łowienia, co może wpłynąć na 100% wzrost połowu przy 100% wzroście zadowolenia z zestawu. A jak wiadomo wzrost zadowolenia o 100% może być zdecydowanie odczuwalny nie tylko przez łowcę ale też przez żonę łowcy, jak ktokolwiek by to odczytał...a ja rozumiem.
-
Głównie wody stojące nie wyklucza rzek a to ważniejszy czynnik. Ważniejszy gdyż najdelikatniejsza szczytówka w feederze z cw 150g bez problemu pokaże Ci branie 15 cm płotki a feederem z cw 80g nie utrzymasz zestawu nawet na skraju nurtu.
-
Czy można łowić szczupaka od 28.04
Docio odpowiedział Adam Pevko Wisniewski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Aż musiałem sprawdzić. Prawda, od 2014 (a może nawet wcześniej), niedziele są ustawowo wolne. Za zamieszanie przepraszam i dzięki Ozet za czujność, bo to ważne. -
Czy można łowić szczupaka od 28.04
Docio odpowiedział Adam Pevko Wisniewski wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Małe sprostowanie. Okres ochronny skraca się gdy dzień przed okresem ochronnym jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Niedziela nie jest takim dniem tak jak i żaden inny dzień tygodnia. Dni ustawowo wolne od pracy łatwo sprawdzić wpisując hasło w google. -
Sprzęt sumowy dla początkującego.
Docio odpowiedział adrian99 wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Moim zdaniem, z którym absolutnie nie trzeba się zgadzać, mniej ważne jest na co będziesz łowił a bardziej gdzie. Jeśli to wody stojące, to wędzisko wytrzyma a o żyłce napisał już Wartburg. Jeśli jednak rzeka to niestety wędzisko się nie sprawdzi o ile będziesz polował przez całą dobę. Są szanse połowu nim na płyciznach, gdzie co kilka dni żeruje na drobnicy ale każda próba pokuszenia się połowu w nurcie okaże się porażką. W nurcie rzadko kiedy da się utrzymać obciążenie 250g. U podstaw przykos i przy dołkach jest to nawet nierealne gdyż tam to i 500g może być za mało. Wędzisko ogranicza do zdecydowanie płaskich miejsc i po dobrze rozpoznanym łowisku można podać sumowi przynętę na skraj dołka z dość dużą szansą na sukces. Niestety dla tego wędziska bezpieczne obciążenie to max 150g. Oczywiście można pokusić się o większe lecz moim zdaniem realne jest co najwyżej 100g lecz to będzie spychane przez nurt do brzegu. 150g tak krótkim wędziskiem nie oderwiesz od dna przy ściąganiu zestawu i będzie po nim szorowało aż do pierwszego zaczepu i...zmiana zestawu. I tak w kółko, zarzucenie, ściąganie, zaczep, zerwanie. Rozpoznanie łowiska jest kluczowe, jeśli są zaczepy a nurt silny to nic nie pomoże, potrzeba dużego obciążenia i długiego wędziska. Ja kiedyś tak zrobiłem i do dziś nie żałuję. Mogę łowić gdziekolwiek a jeśli warunki sprzyjają to i obciążenie 50g mi nie przeszkadza choć wędzisko mam 150-250g oraz 4,2m długości. Jednak najważniejsze, że mogę spokojnie zarzucać 150g w nurt Wisły, Narwi, Bugu lub Warty (w niej jeszcze nie miałem przyjemności), i nie przejmować się zaczepami, bo tak mocnym i długim wędziskiem zawsze jestem w stanie natychmiast poderwać zestaw z dna. -
Ozet nawet nie wiesz jak się ucieszyłem na ten post. W końcu mogę ze spokojnym sumieniem przerwać mój priv. Gdybym mógł kliknąłbym 10 serduszek. A dla chętnych kilka dodatkowych informacji. Nie mam pojęcia czy kolega używa krętlików, gdyż raz pisze, że są firmowo z przyponami, na oko z plecionki, a raz, że łączy wyłącznie na dwie pętle. Nie wiem jakich stoperów używa aby pod ciężarem koszyczka nie zjechały na hak, zagajenie o koralikach pominął. Normalnie kamień z serca. Ozet a przy okazji... Od jakiejś dekady żyłka konfekcjonowana jest na szpulach poprzez nawój bezpośredni bez wstępnego skręcenia. Jeśli takowe występuje to informacja o tym jest wyraźnie zaznaczona na naklejce. Dodatkowo korzystając za szpul 500m i więcej jest 99% pewności, że to nawój bezpośredni choćby nie było naklejki. Osobiście zrobiłem sobie "dynks" do szpul mocowany w uchwycie wiertarki z regulatorem obrotów i przewijam żyłkę bezpośrednio. Problem skręcania występuje dopiero podczas połowu po wielokrotnym przerzuceniu zestawu.
-
Ano właśnie. Małe rybki rozmiaru "żywiec" prędzej ciągają spławik niż go zanurzą. I jeszcze coś mi się przypomniało. Stawny jak zaopatrzysz się w tanie dwie szpulki taśmy teflonowej, białej i czarnej, to będziesz przygotowany na każdą ewentualność.
-
Rosówka (Lumbricus terrestris), czyli dżdżownica ziemna
Docio odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Przynęty naturalne
7s w Google -
Oj tam zaraz kupować... Wiadomo, fajnie jak się sprzęt powiększa ale rozwiązań jest około mnóstwo. Czarny wentyl rowerowy nasunąć na końcówkę antenki, czarny lakier do paznokci na końcówkę i można też strzelić szlaczek jakiś szerszy, emalie Humbrol, Revel, mazaki wodoodporne, koszulka termokurczliwa czarna, itd, itp. Wbrew kolorowemu szaleństwu jakie widać w sklepach na spławikach, takich drobnych pierścieni na antence z kilku metrów już nie widać - zlewają się. Podczas wieloletniej walki z kolorami doszedłem do wniosku, że przy każdej pogodzie i na każdym tle antenka w centymetrowe biało-czarne paski zawsze jest widoczna.
-
Widziałem szczupaki po zacięciu krążące w kółko, chodzące z jednej strony na drugą, murujące do dna, uciekające do brzegu (niekoniecznie w zarośla), a nawet tańczącego na ogonie jak pstrąg. Niemal za każdym razem po uniesieniu łba szczupaka nad wodę miotał nią okrutnie aby się uwolnić od tego co go trzymało i wiodło na niechybne zatracenie. Niestety nigdy nie widziałem szczupaka radującego się życiem i pluskającego po powierzchni ale, że to istota żywa to nic wykluczyć nie można.
-
Wczesną wiosną moje pierwsze ryby, to zawsze okonie były choćbym nastawiał się na...dinozaury.
-
Woda się podnosi, topnieje śnieg w górach a to bardzo zimna dawka wody. W efekcie woda może być zimniejsza niż tydzień temu a to w żaden sposób nie sprzyja ruszeniu się ryb. Z drugiej strony są wody inne niż rzeki Te trzy dni, dla nas odczuwalnie bardzo ciepłe, ale na podniesienie temperatury wody o 2-3°C potrzeba jeszcze kilku takich lub nawet cieplejszych, aby rozpoczęło się żerowanie i przysposobienie do tarła. Pewności nie mam ale gdzieś, kiedyś czytałem, że ryby na poważnie do tarła podchodzą gdy temperatura wody osiągnie 12°C. Nie potrzeba jakiejś specjalnej magii aby mniej więcej określić temperaturę wody, a nawet termometr do wody niepotrzebny. Oznaką ocieplenia wód wiosną są pierwsze mgły. Gdy temperatura wody jest wyższa niż otoczenia podczas wieczornego lub porannego ochłodzenia wtedy pojawiają się mgły. A skoro się pojawią to wystarczy spojrzeć na termometr zaokienny i już wiadomo. Druga sprawa to temperatura powierzchniowa i temperatura na głębokości tarła. Karpiowate zasadniczo odbywają tarło na głębokości 1-2m i to tam powinna być ta minimalna temperatura.
-
Odzyskanie Karty Wedkarskiej
Docio odpowiedział Pawel Kiermasz wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
A ja wolę ich "dręczyć". Od tego są i niech lepiej czytają e-mail zamiast oglądać "śmieszne zwierzaki" na YT. A na poważnie wiele spraw załatwiam w ten sposób choć nie mam profilu zaufanego. Również wiele informacji uzyskuję, nierzadko z całkiem odległych ode mnie gmin. W ten sposób mogę planować swoje wyjazdy z namiotem na spokojnie i bez nerw w razie kontroli. To wszystko nie ma wpływu na zrozumienie Twojej strony tematu i poprzez wieloletnie doświadczenia wcale się im nie dziwię. W końcu przez lata petent w urzędzie jedynie przeszkadzał w spijaniu kawki lub herbatki do jakiegoś ciacha z bufetu a pierwsze co robiła taka "tortownica" to patrzyła na ręce co klient przyniósł. -
Odzyskanie Karty Wedkarskiej
Docio odpowiedział Pawel Kiermasz wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Ponieważ jestem wrogiem kolejek i ustalania terminów dla mnie przez innych, zrobiłbym inaczej a raczej spróbował zrobić. W pierwszej kolejności wpadłbym pod adresy BIP poprzedniego miejsca zamieszkania i obecnego dla starostw i wydziałów gdzie karta jest wydawana. Następnie w obecnym miejscu przedstawiłbym sprawę poprzez e-mail i zapytał, czy przesłanie dokumentów lub potwierdzenia faktu wydania karty przez tamtejszy urząd będą wystarczające aby uzyskać wtórnik. Jeśli nie, to rozwiązanie JKarpia jest jedynym. Jeśli tak to skierowałbym zapytanie do tamtejszego starostwa czy mogą przesłać na faks te dane ale nie do mnie lecz do obecnego starostwa. Jeśli nie, to byłoby dziwne wedle obowiązującego prawa i znów rozwiązanie JKarpia jest jedynym. Jeśli jednak tak, to złożyłbym wniosek z adnotacją o dokumentach potwierdzających zdany egzamin do pobrania ze starostwa poprzedniego i dołączył wydruk e-mail. Urzędy pomiędzy sobą porozumiewają się poprzez otwarte kanały ale mają sygnatury uwierzytelniające co upraszcza niesamowicie obieg dokumentów. -
Ano właśnie, Marszałek Województwa ma prawo taką decyzję wydać. Łów spokojnie.
-
Dawno już nie czytałem tak szalonego stwierdzenia. Gdybyś chciał opisać to "prywatne miejsce", to może zdanie bym zmienił, choć wątpię. Prawo u nas jest tak pogmatwane i tylko w jednym celu - aby zawsze móc przyłożyć obywatelowi.
-
Ozet niby tak ale takie uprawnienia miał zawsze w stosunku do rybactwa morskiego. Z drugiej strony zmiana okresu lub wymiaru ochronnego a także decyzja o znaczeniu biologicznym dla danego gatunku wymaga nieco więcej niż tylko rozporządzenia ministra i od tego jest Rada ochrony przyrody. Kiedyś chciało mi się szukać i dochodzić do prawdy, teraz to już nawet coraz mniej samej ciekawości. Milczę, patrzę i czekam jakie będą tego efekty, bo już pierwszy jest w stylu "trzęsienie ziemi". Oby tylko to nie był suspens Hitchcocka
