Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

nie wiem czy jakiś błąd popełniłem czy taki dzień

 

Raczej kwestia "dnia", wciąż obserwuję pogodę, mimo, że nie łowię, i w ostatnich dniach mieliśmy znaczne zmiany ciśnienia, kierunku wiatru etc., w ogóle w pogodzie się kotłowało niesamowicie.

 

 

 

Chociaż 4 wędkarzy, którzy mnie zaczepili w ogóle nic na spławik nie złowili.

 

I to dowodzi, że zrobiłeś wiele mniej błędów niż oni ;).

Zainspirowałeś mnie i będę próbował wybrać się jeszcze w tym roku nad kanał.

Napisano

Mówiłem że nic?? Miałem dwa leszczyki :) Mówcie kiedy, to z wami pojadę i zobaczymy kto ile zrobi błędów :)

 

Sam się zastanawiałem czy tam nie usiąść, ale tyczką tam nie wyjadę. Paweł daj znać kiedy jedziemy :) to wezmę bata, takie płotki z chęcią połowię. 

Napisano

Mówcie kiedy, to z wami pojadę i zobaczymy kto ile zrobi błędów

 

Dobra, ale najpierw zwiążemy Ci ręce. :D A tak szczerze mówiąc to ... zima idzie, od piątku mróz. A we wtorek szykuje się wolny dzionek ...

Napisano

Zobaczymy jak to będzie z tą zimą. Mi pasuje tylko weekend czyli ta niedziela, jak da radę dostać robaki, ewentualnie następny weekend.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Tradycyjnie już jest to najpopularniejszy dział na naszym forum, mam nadzieję, ze w nowym, 2015 połowimy równie obficie, jak nie lepiej :).

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Zawsze to jakaś namiastka wędkowania, zwłaszcza gdy się włączy wyobraźnię.

Napisano

Dziś zacząłem praktykowanie w 2015 roku. Skoro świt pomimo trudnych warunków pogodowych, tęgiego mrozu -3st (dowód poniżej)

post-12-0-61221200-1423945180_thumb.jpg

meldujemy się przed 8.00 w Drewnicy. Pod nogami woda zamarznięta

post-12-0-12138900-1423945185_thumb.jpg

Na szczęście w zasięgu wędzisk była wolna woda. jeszcze tylko zanęta, montaż zestawów, gruntowanie, nęcenie i ... oczekiwanie ;).

post-12-0-87878300-1423945190_thumb.jpg

Po jakimś czasie pokazała się drobna rybka, płotka, leszczyk, jaziki parę krasnopiórek i krąpików. Właściwie tylko dzięki Jonaszowi mieliśmy co robić, miał zapas ochotki, na nasze pinki jakoś ryby nie miały specjalnie ochoty. Poranna mgła opadła, wyszło słoneczko i zrobiło się nam całkiem przyjemnie. Posiedzieliśmy tak do 13.00, zaplanowali kolejny wspólny wypad i rozjechali się do domów.

Warto było wyskoczyć nad wodę mimo kiepskich wyników, a potężna dawka świeżego powietrza i doborowe towarzystwo rekompensowało chłód i niewygody ;).

post-12-0-33427600-1423945197_thumb.jpg

Napisano

Nawet pomimo tego przymrozku, mogę tylko pozazdrościć. Ja byłem przygotowany i bojowo nastawiony na dzisiejsze wędkowanie, ale jakoś mi się wstało dopiero o 9.30. Nic to! Jutro też jest dzień. ;)

Napisano

ale jakoś mi się wstało dopiero o 9.30.

 

Dyć to byłby najlepszy moment !!! Ale masz rację, jutro też jest dzień ;). Połamania.

Napisano

Dzięki chłopaki za fajne rozpoczęcie sezonu 2015. Dzięki Jonasz za ochotkę i porcję wiedzy spławikowej, ale................................... na kombajn to mnie nie namówisz... tyle rozkładania, tyle składania, aż tyle cierpliwości to ja nie mam:).

Nawet pomimo tego przymrozku, mogę tylko pozazdrościć. Ja byłem przygotowany i bojowo nastawiony na dzisiejsze wędkowanie, ale jakoś mi się wstało dopiero o 9.30. Nic to! Jutro też jest dzień. ;)

Szczerze Jarku.. jak wstałem i zobaczyłem -5, to gdyby nie to że z chłopakami się umówiłem to bym poszedł spać. Ale słowo się rzekło, nie było odwrotu. Ale nad wodą nie było źle do tego rybka brała.

Odwiedziła nas wędkarz, raczej pseudo wędkarz, Ludzie nie mają wstydu, przychodzi chłop i mówi że tydzień temu na błotniku został złapany przez straż za łowienie certy na szarpaka. Bardzo żałował tych 200 zł kary.

Napisano

Z tą temperaturą to wszyscy się wahaliśmy, ale dzięki temu że się razem umówiliśmy, to pojechaliśmy i jak to zwykle bywa: W kupię siła.

Paweł, przecież ja Ciebie wcale nie namawiałem do kombajnu, pokazywałem to wszystko z myślą o Danielu, po prostu jako bardziej doświadczony chcę mu zaoszczędzić źle wydanych pieniędzy.

Napisano

Dziś spróbowałem na Kanale Śledziowym. Temperatura powyżej zera i bardzo nie przyjemny, zimny wiatr boczny. 2 kg ziemi plus 1 kg zanęty Gutmix (płoć, czarna), na haczyku pinka plus ochotka. Posiedziałam 3 godziny i nie miałem ani jednego brania, tak kiepskiej wyprawy nie pamiętam. Ale co wymarzłem to moje:). W Trzcinisku na Martwej ogromna ilość wędkarzy, jeden przy drugim.

post-1594-0-73713800-1424517920_thumb.jpg

post-1594-0-59877600-1424517938_thumb.jpg

Napisano

Widzisz, jak mnie nie ma to rybkom nie chce się współpracować ;). Trochę mnie pocieszyłeś, i nie mam już wyrzutów sumienia, że samolubnie Cię zostawiłem na placu boju a sam świetnie się bawiłem na dętkach :D. Za tydzień pojedziemy razem i będzie jak dawniej, rybki same będą wskakiwać do siatki.

Napisano

Za tydzień pojedziemy razem i będzie jak dawniej, rybki same będą wskakiwać do siatki.

 

 

 

I co?? Nie mówiłem?? :D

Zebraliśmy się dziś z Pawłem nad Nogat w okolice Jazowej. Rano dość ciepło jak na kalendarz ;), 4st na plusie, bez wiaterku.

post-12-0-73549800-1425148599_thumb.jpg

post-12-0-74443000-1425148606_thumb.jpg

Trochę martwiła nas nieduża głębokość łowiska w zasięgu naszych batów, ale w końcu wygruntowaliśmy, zanęciliśmy i ... od razu zaczęliśmy łowić. Brały głównie krąpie i leszczyki, pojawiło się kilka płoci, całkiem przyzwoitych. W 4 godziny ułowiliśmy wspólnie dobre 5 kg ryb.

post-12-0-40387900-1425148613_thumb.jpg

Nęciliśmy mieszanka z czarnej Argili i ziemi bełchatowskiej, do tego paczka zanęty płociowej, 3 pudełka pinki i pudełko ochotki. Łowiliśmy na ochotkę z pinką, brak ochotki powodował zanik brań. Na gruntówkach sporo brań na czerwonego robaka, większość niezacięta ale dwa leszczyki udało mi się wyholować.

Być może już wkrótce powtórzymy wypad na tą piękną rzekę.

post-12-0-36418200-1425148619_thumb.jpg

Napisano

Brawo - pozazdrościć. Ładny połów, gratki! Ja odwiedziłem dzisiaj sklep wędkarski, kolega sprzedawca "strzelił mi z ucha" i już wiem, że w górze zalew puścił. Ino patrzeć, jak u nas będzie wolne od lodu. Niestety to może potrwać, bo zawsze cały lód spycha do nas. Z radochy, że to już tuż, tuż i w podzięce za wieści, zabrałem koledze następnych kilka Cralusso. ;)

Napisano

 większość niezacięta ale dwa leszczyki udało mi się wyholować.

Niezacięta bo nie było możliwości łowienia na 2 wędki, na bacie było tyle roboty ,że gruntówka była zbędna.

 

Świetna wyprawa, dzięki Daniel

Napisano

Ale pięknie! Łowiliście na wędki z pracowni pod krąpia ??? Jakie cw wędzisk? Długość? Jakich używaliście wiader do rozrabiania zanęty ? Sensas ? Wiadra z pracowni ? Jakiej grubości sito do przecierania ?  Ile gołębiego łajna na kg gliny?...  To oczywiście żart. Wynik piękny. Zadam trochę inne pytania ;)

Jaka ta "martwiąca Was" głębokość? Jak siła uciągu, czyli ile gram żeby "ukotwiczyć" zestaw? A może brania były w czasie ruchu zestawu ? Jak długość stągiewki ? Czy przy zbyt lekkim zestawie przeszkadzały brania uklei? Dno twarde czy miękkie? Na haczyku "kanapka" czy pinka?.... :blink:

Napisano

Jaka ta "martwiąca Was" głębokość?

 

Trochę ponad metr, może 1,2-1,3 w porywach.


Jak siła uciągu, czyli ile gram żeby "ukotwiczyć" zestaw? A może brania były w czasie ruchu zestawu ?

 

Łowiliśmy na tzw. przepływankę.

 


Czy przy zbyt lekkim zestawie przeszkadzały brania uklei?

 

Uklei zero.

 


Dno twarde czy miękkie?

 

Lekki nanos mułu pod brzegiem ale na dnie w miejscu gdzie łowiliśmy trochę roślinności.

 


Na haczyku "kanapka" czy pinka?

Jak pisałem, ochotka solo lub z pinką, sama pinka bez efektu.

 

Wiadra z Castoramy, czyli z takiego samego tworzywa (PP) jak te Sensasa, sito zdobyczne.

 

Aha, i najważniejsze, jestem bliski załamania nerwowego i popełnienia sepukku moją nowiuśką maczetą ponieważ dopuściłem się najgorszego grzechu, jaki może popełnić wędkarz. Z głupoty i na własne życzenie złamałem szczytówkę w mojej ukochanej siódemce :(. Idę z sobą skończyć, wybrałem zatrucie alkoholem.

Napisano

wybrałem zatrucie alkoholem.

To nagroda a nie kara. ;) A szczytówkę dorobisz z jałowca. :D Będzie dobrze, swojsko, przaśno... :) 

Napisano (edytowane)

.wind, dnia 28 Lut 2015 - 20:16, napisał:

wybrałem zatrucie alkoholem.

Z doświadczenia wiem że etap "zatruwania ", jest całkiem przyjemny. Za to bolesna bywa faza odtruwania. Fajnie połowiliście, gratuluję udanej wyprawy.

Edytowane przez Ozet
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...