Jump to content

Recommended Posts

51 minut temu, Filip Kubiak napisał:

Jaka wedke polecicie do 200zl ? ewentualnie z kolowrotkiem ?

Każdą jedną - brać, wybierać, nie żałować.

Sorry, jakie pytanie, taka odpowiedź. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

3 godziny temu, zwykły michał napisał:

To może spinning? ;) 

 

Na zimę? Raczej podlodówka pod blaszkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sie produkujesz a pytalski to troll co se robi jaja....
LINK

Edited by wind
edycja linku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do 200 zł to mogę polecić Ron Thompson Tyran. Napewno coś znajdziesz.

Np. ten oto kijek.

Posiadam jeden o długości 2,40 m i CW 40-100 gramów. Śmiem twierdzić, że niezniszczalny;) Dobry wybor za tą cenę wg mnie. Mój jest bardzo mocny, mam wrażenie, że śmiało mógłbym na nim dźwigać do góry wiadro pełne wody. I całkiem niezłe przelotki ma. Nawet z grubą plecionką przynęta leci swobodnie. Mam oczywiście jeden ze starszych modeli, więc jeśli nic nie zmieniono w jakości to brać w ciemno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widział ktoś doprecyzowanie DO CZEGO ta wędka ma być?
Może chodzi o antyk do powieszenia w salonie?
:ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wahadłem od zegara z wierzy kościelnej mikro kondonem czy może na bombę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.12.2018 o 19:45, Filip Kubiak napisał:

Na szczupaka ;) 

Aby spróbować odpowiedzieć, wypadało by przeczytać pytanie z minimalną chociaż uwagą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.12.2018 o 10:45, Badvantage napisał:

Np. ten oto kijek.

 

W dniu 20.12.2018 o 10:45, Badvantage napisał:

więc jeśli nic nie zmieniono w jakości to brać w ciemno.

Marcin, biorąc pod uwagę aktualny rybostan naszych wód, Twoja propozycja szczupakowego spinningu, brzmi jak prowokacja. ;) W naszych realiach, już klasyczny niegdyś spin z cw. 10-30g, wydaje się być grubą przesadą... niestety. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ośmielę się twierdzić, że wcale nie. Kolega napisał, że na szczupaki i tylko tyle, myśle sobie więc, że jest bardzo początkujący. A taka wędka naprawdę spisze się dobrze dla początkującego. Może wybrać np do 40 gramów CW ale i tak sądzę, że raczej zacznie od blach czy innych cięższych przynęt. Raczej nie będzie się bawił jako „przedszkolak” w finezyjne prowadzenie przynęt (chodź i mi do tego dalego). Tym bardziej jeśli bedzie trafiał na rożnego rodzaju zaczepy. Mocny kij uchroni go przed jego „kontuzją”. W miarę zdobywania doświadczenia zapewne zafunduje sobie inny, a ten bardzo dobrze posłuży do trollingu np lub nawet na suma. Wada to może tylko długość. Przy zamieszczaniu postu jakoś to przeoczyłem, przepraszam. Idealny myślę to właśnie 2,40m. Mogę się mylić oczywiście ale co by nie mówić, mam jeden z tej serii i gorąco polecam;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Badvantage napisał:

Ośmielę się twierdzić, że wcale nie.

Marcin, a czy Ty przypadkiem nie za bardzo sugerujesz się rybnymi wciąż łowiskami Szwecji? Nasze łowiska obecnie to pustynia! Gdybym ja kupował teraz kijek  na szczupaka, to wybierałbym max do 18 - 20 g. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No z jeden strony napewno tak, a z drugiej to w każde wakacje jestem w Polsce, w wiosce obok Krasnegostawu i obławiam „mój” ukochany Wieprz. Wyrobiłem sobie kartę wędkarską, bo kłusowników nie cierpię, a robiąc to samo byłbym zwykłym hipokrytą. Wracając do tematu, to właśnie tam natrafiam na bardzo dużą ilość zaczepów, czy to na spinning czy zasiadając w nocy przy gruntówce. Pozwolę sobie wspomnieć dwa przypadki z właśnie Wieprza, jeden mój, drugi znajomego.

Otóż obrzucając wodę moją lekką okoniową wędką (3-12 gramów CW), pewnego wieczora trafiłem na zaskakujący zaczep. Nie czułem zupełnie niczego, puknięcia czy szarpnięcia, a na takim kijku wręcz powinienem był. Po opadzie, chcąc kolejny raz podbić przynętę poczułem „zaczepowy” opór. Zaciąłem oczywiście i nic. Guma martwa jakby zaczep. Ok myślę,  odstrzęlę może i pójdzie. Podjąłem dwie próby. Trwało to może z 10 sekund. Nagle jak to coś wyrwało w górę rzeki to myślałem, że już po kiju. Dokładnie wiedziałem już co to za ryba i czego mogę się spodziewać. Kołowrotek skręcony prawie na maksa, bo przy zacięciach warto by taki był. Nie zdążyłem nawet poluzować hamulca. Ryba odjeżdżała w niesamowitym tempie. Wędka wygięta bardzo mocno. Nie wiedziałem co zrobic, a nie chciałem uszkodzić ani wędki ani „korbki”. Pomyślałem sobie, że powalczę ale zapomniałem, że kilka metrów dalej, przy brzegu rośnie drzewo. Na szczęście hak zbrojący gumę nie wytrzymał. Została sama główka. W tamtym dniu miałem nawiniętą plecionkę 0,14. Okazała się bardzo mocna.

Drugi przypadek to kolega łowiący na trupka bodajże, nie pamietam dokładnie. Po zacięciu suma walka wyglądała podobnie tyle, że właśnie zbyt delikatne wędzisko nie wytrzymało.

Być może jest w tym trochę autosugestii ale staram opierać się na swoim doświadczeniu dlatego myśle, że jest to ciekawy wybór za taką cenę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Jotes napisał:

Gdybym ja kupował teraz kijek  na szczupaka, to wybierałbym max do 18 - 20 g

Ja mam dwie wędki na spina, jedną do 18g i druga 5-25g która już od dwóch lat poszła w odstawkę. Na tą chwilę to nawet sandacze wyciągam bez zamartwiania się czy kijek nie strzeli przy zacinaniu przy dokręconym hamulcu. A prowadzenie przynęty i odczuwanie brania jest o ligę wyższe niż na kiju do 25g.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No widzisz, ilu ludzi tyle opinii. Jedni trzymają kołowrotek skręcony do zacięcia, a inni od razu wolą by był „tak w sam raz”. Nie zamierzam iść w zaparte czy się o to wykłócać, taka wędka to tylko moja sugestia. A już po Waszych postach widać, że zostałem przegłosowany;) Chcę też zaznaczyć, że nie jestem jakimś fanem tej marki, po prostu mam i wiem, że jest bardzo wytrzymały, sam się o tym przekonałem, nic dodać, nic ująć.

 

I zgadzam się co do tego, że lżejszym sprzętem dużo przyjemniej się łowi. Tylko jak pisałem, myśle sobie, że kolega jest początkujący, a po sobie wiem, że kiedy to ja zaczynałem zdecydowanie wolałem mocniejsze kije.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie tak Marcin. Osobiście nie jestem zwolennikiem nadmiernego odchudzania sprzętu, wręcz przeciwnie. W swoim poście powyżej, przeciwstawiłem tylko Twoją propozycję spina (z cw. 20-60g), rzeczywistości większości polskich łowisk. Sam łowiąc w rzece, nie schodzę z cw. spina poniżej 10-30g, albo 10-40g czasem 20-50g. Jeżeli wybiorę się na okoliczne starorzecza  i nadrzeczne doły ze spinem 3-15g, i zdarzy mi się "zabłądzić" nad rzekę, to czuję się w tych okolicznościach źle. Wolę mieć jednak konkretny argument w ręku, abym gdy zajdzie taka potrzeba, to ja "rządził"  rybą, a nie ryba mną. Mocniejszym spinem, mogę poprowadzić przynętę   gdzie chcę i jak chcę. Byle Alga dwójka nie wygnie mi spina w pałąk w nurcie. A i warunki łowienia w rzece zwykle nie są laboratoryjne. Co zrobię "trzcinką" 3-15g, przy wysokich burtach brzegowych z silnym nurtem? Nawet jeżeli uda się w miarę poprawnie poprowadzić przynętę, to ewentualny szczupak na haku, zaraz da nura w starą zatopioną ostrogę, albo pod jakiś zerwany razem z burtą krzak. Miałem taką sytuację trzy dni temu. Zaciąłem szczupaka 64cm (na zdjęciu) u podstawy skarpy, tuż przy zatopionej główce i dzięki temu że miałem konkretny "mięsisty" argument w ręku, mogłem go przytrzymać "na krótkiej smyczy", a po 10-15 sekundach, wyrzuciłem go jednym płynnym ruchem na skarpę. Spin nawet nie jęknął. Z delikatnym spinem w ręku, cóż mógłbym zrobić?   Prawdopodobnie jak większość spinningistów łowiących subtelnie, omijał bym takie miejscówki. Również mam nawyk ustawiania hamulca kołowrotka "na twardo". W ten sposób uzyskuję dużą przenikliwość zacięcia, często drapieżnik ma przebitą górną szczękę na wylot. Obiektywnie jednak trzeba przyznać, że takie twarde ustawienie hamulca jest ryzykowne, gdy branie następuje niemal pod nogami wędkarza. Wtedy nie ma czasu na jakąkolwiek reakcję, więc może się to skończyć zerwaniem zestawu, a przy źle dobranej mocy linki, połamaniem wędziska. W Szwecji taka groźba jest nadal realna, natomiast u nas jest to zagrożenie coraz bardziej teoretyczne... niestety. tmp-cam--2040171245.thumb.jpg.1e5d89675627e46ddcb9fb6f86e68587.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładny szczupak, gratulacje! Co do wędziska to już napisałem wszystko co mogłem napisać, nie będę dalej brnął. W każdym bądź razie, jeśli chodzi o hamulec, to robię w taki sposób, że na kijach miękkich i lekkich mocno zakręcam, na wędce sztywnej jest raczej tak w sam raz lub nawet troche luźniej, po prostu wydawało mi się to logiczne.

A co do wyboru wędki to chyba najlepiej by było gdyby Filip odwiedził sklep wędkarski (fizycznie, a nie przez przeglądarkę;)) i tam wybrał coś co mu się spodoba, zarówno lżejsze jak i cięższe kije. Każdy ma inne upodobania, wybrać więc powinien sam tak myślę. Pomachać trochę i zobaczyć z czym czuje się lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×